przejście
w ścierniska nocy
wbijałam sierp,
by odciąć to, co kiedyś nazwałam sobą.
dym —
tańczący welon dawnych imion
rozpłynął się
w trzecim oddechu ciszy.
przeszłam przez cienie
nie pytając o cenę,
krew spływała po palcach —
chciała mówić językiem skóry.
każdy krok był pieczęcią —
prowadziły mnie krwawe schody róż
tam,
gdzie zasiada Ona:
Ta,
którą jestem —
Ja, która woła.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania