przejście
dzikość zostawia ślady
rozpuszczone włosy
dziewczyny z krawędzi światów
jak sito dla słońca
przypominają kim mogłem być
omijam świątynie
na skraju lasu
czekają ubrani w pióra
ci których zostawiłem w potrzebie
wzywają deszcz tańcem
urodziłem się szalony i taki umrę
bez pomiędzy
Komentarze (5)
Ten wiersz jakoś bardziej do mnie przemawia, bez udziwnień i powtórzeń. Prostota lepsza.
Ten wiersz jest ciekawy, piękny, nostalgiczny i inspirujący. 5, pozdrawiam :-)
Taki niby nic a jednak wariat.
Podoba mi się nieoczywista prostota, ale z domieszką niezwykłości, żeby nie cytować „szaleństwa” , w tym wierszu.
:~)↔Pozdrawiam:)↔%
Faktycznie, mężczyzna patrząc na dziewczyny ocenia skalę swojego spełnienia. By się zdało podrzucić psychologom. :) 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania