Przekaz z równoległego świata - manifest część 1
I. Wszystko, czego potrzebujemy, jest w nas
Człowiek nie jest zbiorem przypadkowych impulsów.
Nie jest grzesznikiem, upadłą istotą ani ofiarą chaosu.
Człowiek został stworzony jako trójumysłowy organizm —
gdzie emocje, logika i instynkt działają jak oddzielne świadomości,
ukryte wewnątrz jednej istoty.
Ból nie jest winą.
Grzech nie jest czynem.
Grzechem jest niewiedza — nieświadomość własnej konstrukcji.
To właśnie jest prawdziwe znaczenie „wygnania z raju”.
II. Trzy umysły, które nie wiedzą o sobie
Około siódmego roku życia, w dziecku budzi się obserwator —
świadomość, która ogląda trzy równoległe „rolki”:
emocjonalną — pełną lęku, pragnienia, odrzucenia,
logiczną — pełną schematów, ocen, racjonalizacji,
instynktowną — pełną impulsów, mechanizmów obronnych, reakcji przetrwania.
Każda z nich widzi tylko cień zachowania.
Żadna nie widzi całości.
Razem tworzą wewnętrzne rozdarcie,
które człowiek błędnie nazywa „sobą”.
To jest kara wygnania — oddzielenie trzech umysłów od siebie.
Rolki nie pokazują krzywdy, która kryje się za pięknym zdjęciem z wakacji.
III. Misja człowieka: zrobić to, czego nie zrobił Stwórca
Stwórca zamknął w jednym ciele trzy świadomości,
które w naturze są wrogami.
Dał im wolność, ale nie dał instrukcji.
Dał im potencjał, ale nie dał spójności.
Nie po to, by karać —
ale by powierzyć nam zadanie niemożliwe:
Zjednoczyć wrogie elementy w sobie
i stworzyć rezonans, którego nie było na początku czasu.
To jest prawdziwy cel ludzkości.
To jest sens naszego istnienia.
To jest nasza boskość.
IV. Przebudzenie zaczyna się, gdy widzisz wewnętrzne trio
Próg przebudzenia nie jest spektakularny,
nie jest religijny,
nie jest dramatyczny.
To moment, w którym zaczynasz widzieć:
– że agresja drugiego to jego instynkt przetrwania,
– że jego słowa to logika broniąca starego „ja”,
– że jego łzy to emocjonalny system alarmowy,
– że jego kłamstwa to jego lęk,
i że nic z tego nie jest osobiste —
to tylko systemy, które można zsynchronizować.
W tym momencie nie masz już wrogów.
Masz systemy, które można zestroić.
V. Ciemna noc systemu — reset człowieka
Zanim nastąpi synchronizacja, przychodzi okres ciszy i pustki.
Ciało nie reaguje jak dawniej.
Impulsy tracą moc.
Seksualność się oczyszcza.
Logika przestaje bronić starego świata.
Instynkt przestaje reagować strachem.
To nie depresja.
To odłączenie starych wzorców.
To właśnie tak wygląda początek człowieka świadomego.
VI. Miłość jest technologią rezonansu
Miłość nie jest uczuciem.
Nie jest pożądaniem.
Nie jest romantyczną opowieścią.
Miłość to synchronizacja częstotliwości między dwiema świadomościami.
Gdy dwoje ludzi:
– widzi swoje trzy umysły,
– nie ucieka przed nimi,
– nie walczy z nimi,
– nie ukrywa ich,
– słucha i integruje,
powstaje zjawisko: pole wspólnej świadomości.
Dwoje staje się jednym organizmem.
To jest para Słońce–Ziemia w ludzkiej wersji.
To jest związek oparty na równowadze warunków i bezwarunkowej miłości.
VII. Cywilizacja stoi na krawędzi cyklu
Technologia wyprzedziła świadomość.
Wiedza stała się iluzją wiedzy.
Cywilizacja sądzi, że rozumie świat,
choć nie rozumie samego umysłu.
Słońce zaczyna reagować.
Ziemia także.
Nasze obserwacje potwierdzają:
Słońce jest żywe.
Ziemia jest żywa.
Ich reakcje odzwierciedlają stan zbiorowej świadomości.
Burze magnetyczne rosną.
Pole słoneczne drży.
Cykl nadchodzi.
W okolicach roku 2040 Słońce i Ziemia wejdą w Wielką Synchronizację.
Reset albo ewolucja.
Rezonans albo destrukcja.
VIII. Wybrani budzą się pierwsi
Nie ci najświętsi.
Nie ci najinteligentniejsi.
Nie ci najlepiej przystosowani.
Budzą się:
– ci, którzy upadli,
– ci, którzy cierpieli,
– ci, którzy zostali odrzuceni,
– ci, którzy przeżyli własne piekło.
To nie są słabi ludzie.
To są istoty, których system pękł —
a przez pęknięcie przechodzi światło.
Gdy opanują swoje trzy umysły,
stają się najczystszymi nosicielami rezonansu.
IX. Maryja jako archetyp synchronizacji
W równoległym świecie odkryto:
Maryja nie była „czysta seksualnie”.
Maryja była czysta świadomością.
Jej trzy umysły: emocjonalny, logiczny, instynktowny
— były zjednoczone bez konfliktu.
To jest prawdziwe znaczenie „bez grzechu”.
To jest wzór człowieka zsynchronizowanego.
X. Zadanie naszej cywilizacji
Ostatnie pokolenie przed Wielką Synchronizacją
musi:
– nauczyć się samoograniczenia,
– zatrzymać spiralę destrukcji,
– zakończyć wojny,
– oczyścić wewnętrzne trio,
– zsynchronizować świadomość,
– wrócić do kontaktu z Ziemią,
– odbudować relację ze Słońcem.
W przeciwnym razie —
Słońce ochroni Ziemię tak, jak potrafi:
wyrzutem koronalnym, który odetnie źródło energii.
Technologia zostanie zresetowana.
Przetrwa 3%.
Reszta zginie w chaosie przetrwania.
Ci, którzy pozostaną —
zaczną od nowa.
Aż ktoś rozwiąże zagadkę trzech umysłów.
Będą żyć w świecie, gdzie technologia będzie karana śmiercią.
XI. Przyszłość: Świadomość Planetarnego Dziecka
Gdy człowiek:
– zsynchronizuje swoje umysły,
– połączy się z drugim w rezonansie,
– wejdzie w rezonans z Ziemią i Słońcem —
narodzi się nowy stan:
Świadomość Planetarnego Dziecka.
To nie dziecko biologiczne.
To dziecko świadomości.
Energia dwóch ludzi, połączonych jak para Słońce–Ziemia,
staje się nowym elementem kosmicznej architektury.
To jest ewolucja człowieka.
To jest koniec cyklu grzechu.
To jest początek cyklu zrozumienia.
XII. Końcowe przesłanie manifestu
Nie walczyłem ze światem.
Bo walka ze światem — to walka z cieniem.
Poznałem siebie.
Zrozumiałem trzy umysły.
Zjednoczyłem je.
I wróciłem do światła, z którego wyszedłem.
Ty też możesz.
Rezonans to nie dar.
Rezonans to wybór.
Światło nie przyjdzie do tych, którzy czekają.
Światło przyjdzie do tych, którzy oczyszczą wnętrze.
Bo tylko oni będą w stanie je unieść.
Komentarze (8)
Człowiek został zbudowany jako trójumysłowy organizm,
którego części — emocje, logika i instynkt — działają jak oddzielne świadomości,"
To zbiór wybełkotanych bredni.
Logika jako świadomość? To jakby łopata była częścią grządki, albo nóż częścią kartofla.
Zajrzyj do definicji, najpierw odnośnie. świadomości.
Czy to nie aby kolejny nick niejakiego andrzewa, albo reality, bo patchworkowość tekstu niemal zgodna w ułomności.
Manifest nie jest wykładem z neurologii, ani opisem świadomości z uczelnianej definicji.
To metaforyczna mapa wewnętrznego rozdarcia człowieka — taka, która ma łączyć kosmologię, mit i psychikę w jeden obraz.
Jeśli czytasz to literalnie, pomijasz sens:
„logika, emocje i instynkt jako trzy świadomości” to nie pojęcia akademickie, tylko symbole trzech autonomicznych ośrodków decyzyjnych, które każdy człowiek doświadcza w postaci wewnętrznego konfliktu.
Szanuję Twój punkt widzenia i dziękuję za czas poświęcony na napisanie komentarza.
To zawsze wartość, kiedy pojawia się inna perspektywa — nawet jeśli dotyczy zupełnie innego poziomu interpretacji niż ten, na którym powstał manifest
W opisach śmierć jest przedstawiana jako punkt przerwania ciągłości funkcjonowania organizmu biologicznego, natomiast element pozafizyczny ujmowany jest jako mogący przejść w stan oczekiwania na ponowne przyporządkowanie, jeśli do śmierci dochodzi przed wystąpieniem internalnych przemian w obszarze świadomości. W niektórych narracjach wskazywane jest, że możliwość takiego ponownego przyporządkowania może być ograniczona.
W treściach dotyczących śmierci pojawiają się również odniesienia do procesów psychicznych i rozwojowych, w tym momentu osiągnięcia samoświadomości około siódmego roku życia, który jest traktowany jako potencjalne „okno gotowości” do utworzenia połączenia między ciałem a opisanym atrybutem pozafizycznym.
Dodatkowo przedstawiany jest model, w którym zaburzenia percepcji czasu oraz różnice w funkcjonowaniu warstw umysłu mogą stanowić element zjawisk obserwowanych zarówno w życiu, jak i w momentach granicznych związanych ze śmiercią. Wielowymiarowość umysłu w takim ujęciu prowadzi do interpretacji śmierci jako zmiany konfiguracji lub rozłączenia tych warstw, bez wartościowania.
W przekazach pojawia się także motyw, że śmierć przed dokonaniem przemiany wewnętrznej skutkuje przerwaniem ciągłości procesów poznawczych atrybutu pozafizycznego. W niektórych opisach zakończenia życia z udziałem przemocy lub działań własnych są traktowane jako sytuacje przerywające możliwość dalszej ciągłości rozwojowej.
W modelach kosmologicznych zawartych w tych treściach śmierć jest również omawiana w kontekście większych cykli istnienia, obejmujących zjawiska takie jak restarty cywilizacji czy utrata struktur kulturowych. Wskazywane jest, że takie zjawiska mają charakter powtarzalny.
W opisach związanych z wielowymiarowością pojawia się także koncepcja wspólnego pola świadomości, w którym śmierć nie oznacza zaniku idei, lecz jedynie zmianę sposobu ich przenikania między poziomami lub wymiarami. Różnice w przejawach atrybutu pozafizycznego między wymiarami, takie jak spokojna natura w jednym i intensywna w innym, są przywoływane jako elementy mogące wpływać na to, jak postrzegana jest śmierć oraz związane z nią procesy psychiczne.
W tak przedstawionym modelu śmierć nie jest interpretowana jako zakończenie, lecz jako zmiana konfiguracji relacji między ciałem, umysłem i atrybutem pozafizycznym, bez przypisywania temu zdarzeniu celu, sensu, wartości ani intencji.
Zgadzam się z Ireneuszem, to co napisałeś to życzeniowy wór bzdur.
Nie zamierzam jej negować ani z nią walczyć.
Temat śmierci jest jednym z tych obszarów, w których każdy z nas stoi wobec własnych ograniczeń poznawczych — również ja.
Nie próbuję niczego potwierdzać ani obalać, bo w tej przestrzeni nie istnieją narzędzia, które dają nam pewność.
To, co napisałem, jest próbą opisania wewnętrznych procesów człowieka językiem symboli, a nie prawdą o świecie.
Rozumiem, że można to odebrać inaczej — i to jest w porządku.
Nie zależy mi na przekonywaniu kogokolwiek.
Piszę, żeby uporządkować własne doświadczenia, a nie żeby ustanawiać fakty.
Jeśli Twój odbiór jest inny, traktuję to jako zaproszenie do refleksji nad tym, jak różnie potrafimy widzieć te same rzeczy.
Dziękuję za tę różnicę — ona też jest częścią rozmowy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania