przeklęty
nad opuszczoną chałupą
wiatr czesze kudłate chmury
dym nie unosi się z komina
bocianie gniazdo stoi puste
ciche bez pisków i klekotu
ptasi puch wywiało w dal
tu nikt nie ugości wędrowca
w ścianach uwięzło echo
trzasku łamanych kości
na drzwiach widnieje krzyż
malowany krwią ofiar
okna zostały bez oczu
jedynie przydrożna kapliczka
z zatartą modlitwą ostrzega
„Chroń nas od wszelkiego zła”
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania