przeklęty
nad opuszczoną chałupą
wiatr czesze kudłate chmury
dym nie unosi się z komina
bocianie gniazdo stoi puste
ciche bez pisków i klekotu
ptasi puch wywiało w dal
tu nikt nie ugości wędrowca
w ścianach uwięzło echo
trzasku łamanych kości
na drzwiach widnieje krzyż
malowany krwią ofiar
okna zostały bez oczu
jedynie przydrożna kapliczka
z zatartą modlitwą ostrzega
„Chroń nas od wszelkiego zła”
Komentarze (4)
Poruszające i z dreszczykiem... Bardzo dobrze ujęte. Zastanawia mnie jedynie, czy to odnosi się do jakiegoś konkretnego miejsca czy to raczej obraz zbiorowy? Dziękuję za utwór, jest naprawdę warty poświęconego czasu!
Sońka - Wiele jest takich miejsc i tragedii.
Zdarzają się takie domy, albo mieszkania, gdzie opuszczone nadal utrzymują negatywną energię.
Zastanawiam się czasami, czy po zburzeniu rozpływa się ten stan, czy pozostaje?
C₁₂H₂₂O₁₁ - Myślę, że ten zły duch może tkwić przez wiele pokoleń.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania