przekrój
układam się warstwami
na powierzchni
lekki pył dnia
schodzi pod palcami
niżej
cisza
gładka jak kamień
jeszcze głębiej
sól
krystalizuje na języku
bez udziału woli
sięga głębiej
niż przewidywano
czekając
aż materiał odsłoni się sam
to nie jest metoda
to jest zbliżenie
na tej głębokości
zanika opis
temperatura bierze
dogłębnie
na wskroś
bez możliwości podziału
Komentarze (3)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania