Przemyślenia
Tego wieczoru, chciałabym uroczyście oznajmić całemu światu, iż me poglądy na życie, zmieniają się o sto osiemdziesiąt stopni, co powoduje wzrost ilości podnoszania się kącików ust, za tym idzie parę zmarszczek na stare lata, lecz dziś ani jutro, to nie mój problem, bo nie myślę nad tym, co się wydarzy za kilkanaście lat. Nikt nie może mi dać stu procentowej powności, że za parę naście wiosen będę nadal istniała. Oczywiście, marzę o życiu jak w bajce - o wielkim domu, trójce małych pociech, wspaniałej pracy, mężu. Jednakże to marzenia, które żyją własnym życiem i nikt nie rozkaże im się spełniać. Nikt też nie przeżyje za mnie życia, ani nie poczuję się dokładnie tak samo jak ja. Dochodzę do wniosku, że każdy, czymś się od siebie różni.
Komentarze (5)
no i dobrze, nie rozkarze ale warto spełniać takie marzenia.
Cieszę się, ze się ze mną zgadzasz:)
Dla mnie ostatnie Twoje zdanie stanowi o bogactwie świata, w którym żyjemy...każdy jest kimś ! :-)
...no i oczywiście piąteczka ! Twoje "przemyślenia" mają dla mnie osobistą wartość, bo inspirują ;-)
Dziękuje:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania