Przepaść.
Można powiedzieć, że pół wątroby przepiłem,
a drugie pół między wąskie szparki rozdałem.
W chwilach rozkoszy zaczynam żyć drobinami ułudy,
w których kołyszą się biodra kobiet
niczym arka Noego podczas potopu.
To tak, jakby założyć ciemne okulary lęku
i nigdy już nie zobaczyć wiosny.
Czasami czuję, jak coś ciągnie mnie w przepaść,
dlatego marzę o wysepce ciepłego dotyku,
nie kojarząc przy tym żadnych modlitw.
Pamiętam piekło nieustannych rozstań i smutek,
wypełniający powieki.
Czasami mam wrażenie, że zmrok wymyka się spod kontroli,
w którym upadają światy,
i tylko nagość wrzosowiska
przypomina o dniach bez kształtu.
Słowa są w całości zachowane, niczego nie dodałam, niczego nie usunełam.
Zmieniłam; kolejność wybranych słów. Dodałam przecinki, kropki i wielkie litery.
Mam wrażenie, że niektórzy stosują przerzutnie by podnieść w oczach czytelnika poziom wiersza, bardziej go zintelektualizować. Nie zawsze to wierszom służy. Akurat w tym przypadku przerzutnie nie komplikują zbytnio wiersza choć czasem zdają się przypadkowe). Nie zmieniałbym jednak tu wiele. Moim zdaniem to dobry start na opowi.
Komentarze (5)
o czym mówią? https://www.youtube.com/watch?v=jH0C1Zm9Rl0 o kosmitach
Aż szkoda przeczytaj to jeszcze raz tak mało mu potrzeba.
Przepaść.
Można powiedzieć, że pół wątroby przepiłem,
a drugie pół między wąskie szparki rozdałem.
W chwilach rozkoszy zaczynam żyć drobinami ułudy,
w których kołyszą się biodra kobiet
niczym arka Noego podczas potopu.
To tak, jakby założyć ciemne okulary lęku
i nigdy już nie zobaczyć wiosny.
Czasami czuję, jak coś ciągnie mnie w przepaść,
dlatego marzę o wysepce ciepłego dotyku,
nie kojarząc przy tym żadnych modlitw.
Pamiętam piekło nieustannych rozstań i smutek,
wypełniający powieki.
Czasami mam wrażenie, że zmrok wymyka się spod kontroli,
w którym upadają światy,
i tylko nagość wrzosowiska
przypomina o dniach bez kształtu.
Słowa są w całości zachowane, niczego nie dodałam, niczego nie usunełam.
Zmieniłam; kolejność wybranych słów. Dodałam przecinki, kropki i wielkie litery.
Mam wrażenie, że niektórzy stosują przerzutnie by podnieść w oczach czytelnika poziom wiersza, bardziej go zintelektualizować. Nie zawsze to wierszom służy. Akurat w tym przypadku przerzutnie nie komplikują zbytnio wiersza choć czasem zdają się przypadkowe). Nie zmieniałbym jednak tu wiele. Moim zdaniem to dobry start na opowi.
nawet momentami fajne. ale "okulary lęku" - straszne.
:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania