Przepraszam
Kochana piszę - jak deszcz po burzy,
Niech każde słowo gniew nasz znuży.
W oczach mam jeszcze wczorajszy dym,
I wstyd, że krzyczałam właśnie z nim.
W kieliszku palił się obcy ogień,
Rozum mi zgasł, a język wrogiem.
Chciałaś mnie chronić - ja w złości ton,
Jak głupie dziecko - rzuciłam grom.
Przepraszam, że z serca zrobiłam broń,
Że dobro twe zdeptałam w toń.
Nie chciałaś ranić - ja raniłam,
Ty chciałaś chronić - ja cię skrzywdziłam.
Gdy teraz trzeźwieje cisza w duszy,
Słyszę, jak wstyd mnie w środku kruszy.
Nie chcę usprawiedliwień, ani wymówek,
Bo wiem, że w oczach twych płonie smutek.
Lecz jeśli cię jeszcze mój cień nie straszy,
Niech to "przepraszam" łzy zetrze z twarzy.
Bo choć w nocy, w amoku zgubiłam drogę,
To ciebie stracić na pewno nie mogę.
Komentarze (11)
Serduszko zapewne znajdziesz w emitokonkach😉
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania