Przerw.
Czas nie ma tu nic do rzeczy,
poza kilkoma wskazówkami jak i kiedy przestać.
Lub nie.
Bo przecież nawet widujemy się teraz częściej,
bez udziału woli czy pragnień, wciąż drapiemy ściany
a wszystkie meble pokrywamy zużytym naskórkiem,
jak jaszczurki czy węże.
I tylko wiersze o tobie są coraz krótsze.
Z cyklu: Awokado.
Sierpień, 2022
Komentarze (12)
Fajny wiersz. Piekna metafora.
Dziękuję.
Jakby czegoś zabrakło na końcu... Ale czy nie o brak tutaj chodzi?
Mówisz, jakbyś nie czytała albo nie rozumiała puenty.
Szalej. - taaa. Pominęłam jak nic.
IgaIga No to skoro przeczytałaś, to efekt nagłego urwania w pół zdania nie powinien cię dziwić :)
Szalej. - A dziwi?
IgaIga jakby czegoś tutaj zabrakło... Odpowiedź, że chodzi o brak nie odnosi się stricte do faktu, że piszesz sobie tekst na ostatnią stronę, ostatnie osiem stron i nagle myślisz : jebac!
Tak czy inaczej dzięki za czytanie :)
Hmm...
"Coraz krótsze", bo zrozumienie zamyka się w coraz krótszych frazach (doskonalimy komunikację, która wymaga coraz mniej słów), czy "coraz krótsze", bo coraz mniej dotyka nas problem?
Bardziej z intuicji i znajomości osobowej, niżli interpretacji wiersza, opowiadam się za opcją pierwszą.
Czyli: znamy się coraz lepiej, znamy się tak, że słowa zaczynają być zbędne. Że nawet pozornie znaczą co innego, a my i tak wyciągamy właściwe...
Tak to widzę.
Cóż. Akurat to drugie. Chociaż bardziej z chcenia, niż faktycznego stanu :)
Szalej.
Jeśli drugie, to puenta jest jak postanowienie noworoczne ;)
Tjeri coś w tym rodzaju :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania