Przerwa

Kiedy już odpoczniesz, wygładzisz pod imbrykiem

srebro, i narzucisz na ściany mleczną pościel,

zaraz drzewo w wieszak pozgina się i parsknie

studnia z ogonami czereśniowych mchów.

 

Jeszcze próg ochłodzi dziurawy koszyk mięty,

łóżko w szklanej kuli wygnie się jak trawa;

porozlewane myśli z niemrawej formy nocy

zatopią nogi krzesła, na którym wieje "jutro".

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Dekaos Dondi 02.06.2021

    Neurotyku↔Te wszystkie ciekawe brzmiące wersy, mają ze sobą wiele wspólnego,
    lecz są związane wstążeczką chaosu. Jak to w życiu przystoi.
    Gdyby rozsupłać, to by zyskały na zrozumieniu, ale dla nich, to jeno problem, bo straciły by istotę sensu.
    Nic więcej nie rzeknę :))↔Pozdrawiam:)↔%

  • Neurotyk 02.06.2021

    Może to tylko sen.

  • Trzy Cztery 02.06.2021

    Czarownie i niepokojąco.

  • Neurotyk 12.06.2021

    Dziękuję

  • befana_di_campi 03.06.2021

    Onirycznie :)

  • Neurotyk 12.06.2021

    Dzięki

  • Piotrek P. 1988 03.06.2021

    Surrealnie, bajecznie i magicznie, 5, pozdrawiam :-)

  • Neurotyk 10.06.2021

    Trzy Cztery, befana, Pioter, dziękuję za docenienie tej poezji niskich upadków.:)

  • Margerita 11.06.2021

    Ładnie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania