Przerwany sen...
Dawno się tak nie czułem,
żeby mieć w brzuchu motyle
namiętności Twojej nigdy nie poznam..
bo jednak łączy nas tak niewiele.
Chciałem tulić Ciebie w ramionach,
chciałem poznać smak Twych ust,
chciałem spełnić Twoje marzenia...
lecz mogę o Tobie tylko marzyć-no cóż!!!
wybacz mi,że Ciebie pożądam,
wybacz że myślę tylko o Tobie...
i w marzeniach się ciągle pogrążam
a Ty mnie studzisz.......myśl o sobie.....
Aksamitna skóra Twego ciała
tuli się do mojego spoconej skóry
....raptem słyszę proste pytanie..
chcesz być na dole czy wolisz z góry?
.......... obudziłem się...........
chciałem Cię posiąść poznać od środka
namiętnie czerpać nektar z Twych ust....
nie będzie nic z tego-mówisz i kropka!!
budzik dzwoni....pobudka i wstaję już!!!!
swoimi dłońmi czeszę Twoje włosy
pragnienie uśpione już jakiś czas
i raptem słyszę od Ciebie głosy...
tylko mężowi głaskać się dasz.....
...........obudziłem się...........
godz.4.00...
Komentarze (5)
Sny mają to do siebie, że przedstawiają nam swoją wizję przeżytych, bądź upragnionych zdarzeń i powstaje mieszanka wybuchowa. Ciekawie to ująłeś w swoim wierszu. ;)
Wiersz o pożądaniu ,niespełnieniu o wielkim natęzeniu emocjonalnym .Prawdziwy ,przeszkadza mi tylko to bardzo fizyczne(w odniesieniu do ogólnej wymowy utworu)stwierdzenie :chcesz być na górze czy na dole...spłyca to jednak moje wyobrażenie o uczuciu ...nawet jeśli to tylko pożądanie
co Ty wiesz o życiu....
A jednak coś wiem ,ale patrzę oczami kobiety ...ot co!
ja jestem facet....co czuję to myślę!!!!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania