Przesadźmy się tak po prostu
idziemy pozornie naprzód
kawa po kawie sklep po sklepie
przedszkole po żłobku
unosisz mnie na rękach
wraz ze mną cały ciężar dzisiejszego dnia
noszę go nie w sercu lecz w głowie
w twojej głowie nie unoszę się już tak lekko
przyrosłam przez te lata zapuszczając przyzwyczajenia
kiedy każda myśl wypuszczała nowe wypustki
zanim mnie przesadzisz na nową drogę życia
podlejemy obficie niesmakiem
kredyty długi
wspólny majątek
w końcu nie ma aż tak poplątanych korzeni
Komentarze (6)
Jeśli dobrze rozumiem to o rozstaniu. Celnie ukazana trudność przestawienia się na inne, samodzielne życie, kiedy pozostały zakorzenione wspólne przyzwyczajenia.
Tak dobrze czujesz o rozstaniu 😉dzięki że wpadłeś z wizytą ☺️
proza życia w niej zauroczenie w cenie. Są obrazki , a że bawiłem się w nie to ta sielskość w mojej metryce na wyciszenie:)
Ireneo trafnie to określiłeś 🤭czasem po prostu zauroczenie ginie w prozie życia… przygniecione codziennością 😉dziękuję za wizytę i miłego dnia😉☺️
Bernadetta12345
Uchowaj boże, nie moralizuje ani doradzam. Piszę co dostrzegłem w liście, bez wątpienia poetyckim. Pochwał zostawiam mało, bo chwalić to mnie, nie ja, ale czasem wyrwie mi się, no to głupio wycofywać dobre opinie Więc nie wycofuje. Mogę też i mylić się. Klimaty nie moje, ale zreflektowane poetycko i tutaj ro hest najważniejsze.
Gdybś pytała, to - i tak trzymaj - napisałbym:)
ireneo dzięki za uwagi i opinie😉umiesz podtrzymać na duchu to napewno ☺️a pochwały… nie są najważniejsze😉
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania