Przestrzenie
Zza chmur spoglądasz jak mi dzień przemija pośród mej przestrzeni,
Ja na Ciebie patrzę w górę, bo tam słońce się promieni.
Czasem Cię wspominam w snach, w kłosach zbóż, widzę Twoje dłonie,
W górę nadal patrze, bo tam słońcem zachód płonie.
Czasem Ciebie słyszę, bo w pamięci mej wciąż żyjesz,
I jak tamte lata z Tobą, świat też mi przeminie.
Nie zobaczę Ciebie na fotelu, jak zmęczony tulisz mnie w ramiona,
Moja miłość nadal tętni, nie przeminie, Miłość nieskończona.
Nie zobaczę jak herbatę parzysz z dzikiej róży,
Nie zobaczę jak uciekasz z pola, w trakcie dużej burzy.
Nie zobaczę Twoich oczu co radością mienią się na widok moich dni,
Lecz pomimo tego, wiem, jesteś wśród nich.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania