Przestrzenie

Zza chmur spoglądasz jak mi dzień przemija pośród mej przestrzeni,

Ja na Ciebie patrzę w górę, bo tam słońce się promieni.

Czasem Cię wspominam w snach, w kłosach zbóż, widzę Twoje dłonie,

W górę nadal patrze, bo tam słońcem zachód płonie.

Czasem Ciebie słyszę, bo w pamięci mej wciąż żyjesz,

I jak tamte lata z Tobą, świat też mi przeminie.

Nie zobaczę Ciebie na fotelu, jak zmęczony tulisz mnie w ramiona,

Moja miłość nadal tętni, nie przeminie, Miłość nieskończona.

Nie zobaczę jak herbatę parzysz z dzikiej róży,

Nie zobaczę jak uciekasz z pola, w trakcie dużej burzy.

Nie zobaczę Twoich oczu co radością mienią się na widok moich dni,

Lecz pomimo tego, wiem, jesteś wśród nich.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania