Przeszkody zwane szansami.

Większość życia uważałem problemy za coś złego. Kłody rzucane pod nogi przez nie wiadomo kogo. Są tacy, co jadą na przekonaniu o przeznaczeniu bądź ślepym losie. Ja nie wierzę. Zbyt wiele razy odczułem różnicę mojej bierności bądź podejmowanych działań. Ktoś tym manipuluje? Wątpię, choć na pewno nie wszystko od nas zależy. Na coś jednak mamy wpływ. Myśli, słowa i zachowanie. Tu widzę element człowieczeństwa. To piękna gra dwóch elementów, Ciebie i świata. Nic nie jest z góry przesądzone. Można zamrozić własny potencjał lub odwołać plany tak zwanego przeznaczenia. Możesz tak dużo i jednocześnie niewiele.

 

Dlatego uważam problemy za okazję do wyboru. Przestrzeń tworzenia nowej rzeczywistości. Decydującą o przyszłości. Nie tylko Twojej. Człowiek w środku świata, nie będący jego pępkiem. Zrozumiesz może teraz moją przychylność do komplikacji. Lubię możliwość decydowania o swoim życiu. Nie mogę wszystkiego, ale to byłoby zbyt łatwe. A ja chcę życia wartego zachodu, pełnego wyzwań. Dzisiaj traktuję to jako szansę na nowy początek. Na świadomy wybór drogi. To dobrze, że nie sposób przewidzieć co się wydarzy. Każdy dostanie swoje okazje i zrobi co uważa za słuszne.

 

Szkoda tych, co uwierzyli w zapisany dla nich plan. Przykro się słucha, kiedy druga osoba bezradnie tłumaczy swoje niepowodzenia. Kieruje się prosto w dół, nawet bez zastanowienia. Co ambitniejszy nie stwierdzi od razu, że nic nie może. Bo choćbyś nie miał decydującego głosu, możesz wybrać kim staniesz się w wyniku konkretnej sytuacji. Jak odbierzesz cudze słowa, zanim wskoczysz do szufladki. Nie pozwól życiu minąć, będąc w tle wydarzeń.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania