Przetrwanie
Wspinam się na bursztynową skalę
Pot z czoła, ciężki jak ołów
Wybuch żywiczej lawy
Zsuwa mnie na sam środek
Jeziora, gdzie cienka tafla
Lodu powoli pęka
Nie umiem pływać
Wieczna udręka strachu
Posuwam się delikatnie do brzegu
Wycieńczona łapię gałąź wierzby
Za giętkiej aby mnie uratować.
Komentarze (35)
Zbyt giętkiej...
Dziękuję ... mam czasem problemy bo angielski jest dla mnie łatwiejszy 🙂
Wybacz. Nie będę miły jak Grisza. To co napisałaś to bełkot /pot z czoła to wybuch żywiczej lawy zsuwa PL na środek jeziora. Wyobraźnia ponosi Cie tak daleko, że nawet w opowiadaniach SF czy fantazy jej nie zmieścisz. Logika w poezji ma pierwszorzędne zastosowanie - również w metaforze.
Każdy ma prawo do własnych opinii. Ja mam dość dużą wyobraźnię..jedna SF książkę już napisałam.🙂
Opublikowana?
Wyobraźnia to za mało. Potrzeba jeszcze logiki i wiedzy. Nigdy policzek nie będzie dachem, tylko dlatego, że jest czerwony od uderzenia i kojarzy Ci się z "czerwoną dachówką ze Skrzypka na dachu".
Metafory od czapy... dziwne, że chce się komuś takie bzdety tworzyć. Jeden!
Licentia poetica 🙂🙂🙂
A gdzie tutaj poetyka? Tu jest niegramotność jedynie... xD
Licentia poetica, także: licencja poetycka, swoboda poetycka – wyrażenie pochodzące z łaciny; oznacza wolność twórczą i poetycką, dopuszczającą odstępstwa od norm językowych, reguł formalnych lub wierności w opisie faktów, zwłaszcza historycznych
Wolność twórcza nie polega na pisaniu bzdur, może poświęć temu zagadnieniu więcej uwagi, wtedy zrozumiesz, co ta wolność daje i jak to wykorzystać...
"odstępstwa od norm" - owszem ale "po coś" , czyli po to by zobrazować, uplastycznić /nigdy po to "bo ładnie brzmi"/.
Dziękuję bardzo za twoją opinię.
Idą dwie łodzie podwodne przez pustynię, jedna w trampkach a druga za pięć dwunasta.
Jadą dwa autobusy, jeden był czerwony, drugi skręcił w lewo.
Grafomanka w lewo, to raczej ten czerwony ;)
Nie odzywaj się do mnie, myślałam, że to piliery napisał...
Grafomanka nie potrafisz sknocić metafory. :)
:
piliery, a tak się starałam... xD
Grafomanka Własnie się zdziwiłem, i przez chwilę pomyślałem, że przebaczyłaś :)
Ale to jest dobre...
Jedzie dziadek na rowerze, a babcia też ma sandały.
o nim pseud, jeszcze nie, jeszcze się waham...
Grafomanka poczekam :)
Lecą trzy samoloty jeden w prawo drugi w lewo a trzeci za nimi
To też fajne
Podchodzi facet do rzeki a tam woda
Mamo mogę popływać? - Dobrze, tylko się nie zamocz!
Grafomanka już?
czy "jeszcze się waham..." ?
o nim pseud, za tydzień może będę wiedziała...
Grafomanka Co!
tak długo?
Świetnie opisane😉😊
niezłe
Dziękuję bardzo
Jedyna znana metoda walki ze strachem, to mierzyć się z nim na co dzień. Tak długo aż całkowicie odejdzie w niepamięć, a my wyciągniemy odpowiednie wnioski i ruszymy pokonywać kolejne strachy… Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania