Przewrotny los Rozdzial 2
Na zewnątrz panował hałas, a na niebie zaczęły pojawiać się ciemne chmury. Alicja, nie zwracając na nic uwagi, biegła przed siebie. Nagle potknęła się i wywróciła na chodnik. Z pomocą przyszedł jej chłopak, który szedł z naprzeciwka.
- Wszystko w porządku? - zapytał i wyciagnął do niej dłoń.
- Tak, dziękuję - odpowiedziała i chciała odejść, lecz chłopak nadal trzymał ją za rękę.
- Ala, to Ty? Byłaś u Wojtka? Czemu płaczesz, boli Cię coś?
Rozpoznała chłopaka, który jej
pomógł. Był to Kuba, przyjaciel
Wojtka.
- Nie, wszystko jest dobrze, przepraszam spieszę się.
Odeszła szybkim krokiem, lecz Jakub dogonił ją.
- Czekaj, dokąd tak gnasz? Zaraz lunie deszcz i cała zmokniesz. Odwiozę Cię do domu.
- Nie trzeba, poradzę sobie.
- Wcale w to nie wątpie, jednak nalegam. Nie chce, żebyś zmokła i przeze mnie była chora.
- Żebyś jeszcze mniał jakikolwiek wpływ na to czy będę chora, czy nie! - wypaliła, po czym od razu przeprosiła chłopaka.
Było jej wstyd, za swoje zachowanie, ale czasami nie panowała nad tym co mówi.
- Spokojnie, chodź, bo zaczyna kropić. Samochód zostawiłem na parkingu.
Dziewczyna wolała już się nie odzywać i posłusznie ruszyła za Kubą.
Komentarze (1)
nic ciekawego w tekscie nie ma, nie oceniam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania