Przez czerwone wino
Spytałem
„ - Dlaczego masz takie wielkie oczy?”
Niosła kradziony płaszcz
i czerwone wino
Oddała,
w rytm kościelnych dzwonów
drżąc
Wypiłem
szybciej, niż gęstniało niebo,
by zdążyć…
Roztarła
widnokrąg rękawem -
Wyciekły jej przez palce
strumyki ognia
„Nie powiesz?”
Nie usłyszała,
Rozproszona prozą chwili
Upadła
„ - Dlaczego masz takie wielkie oczy?”
Zgęstniałem
„ - Żeby Cię szybciej zjeść”
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania