Przez kres oceanu

Myśl przybiera jak woda,

napełnia się moja głowa.

Mam statek, a wraz z nim

przez kres oceanu płynę.

 

Życie jak fala mnie zalewa,

wiatr w żagle mocno uderza.

To chyba nie ta tratwa,

co miała mnie nieść do brzegu.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania