Przez kres oceanu
Myśl przybiera jak woda,
napełnia się moja głowa.
Mam statek, a wraz z nim
przez kres oceanu płynę.
Życie jak fala mnie zalewa,
wiatr w żagle mocno uderza.
To chyba nie ta tratwa,
co miała mnie nieść do brzegu.
Myśl przybiera jak woda,
napełnia się moja głowa.
Mam statek, a wraz z nim
przez kres oceanu płynę.
Życie jak fala mnie zalewa,
wiatr w żagle mocno uderza.
To chyba nie ta tratwa,
co miała mnie nieść do brzegu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania