przeźroczysta
widać w niej wersobieg
zbudowany z drwinek
melancholicytów
ze współczulnych ciałek
splątanych według wzoru
po tysięczną puentę
kiedy drżą jej palce
nad każdym wielokropkiem
wpisanym w genotyp
jej tylko
zupełnie nie widać
__________
Luty 2019
Następne części: przeźroczysta
Komentarze (26)
Trudno uchwycić to co niewidzialne, jeszcze trudniej oceniać siebie. Łatwiej się ocenia innych. Widać ich, ale czy wypada?
Dzięki bardzo za ciekawe skomentowanie.
Ach ta poezja... tyle dążeń do niej, a tak często bywa przezroczysta.
Dobry wiersz...
Dziękuję bardzo, Grafomanko.
Pozdro
aż mi się przypomniało jak mieliśmy tu dyskusję o przezroczystości i przeźroczystości... A wiersz oczywiście bardzo dobry
Zdaje się, że obie formy są poprawne. :) Ale... dyskutować zawsze warto. :)))
Dzięki serdeczne.
Wspniały wiersz.
Miło mi. Dzięki
Ram genotypki, tu genotypy w wersoobiegu melancholicyrów...
A w domu wszyscy som, konito, bo jakoś kaftanem ciepniętym na karteczke z litaniami zalatuje
<Tam>
Bucu tępy, paszoł!
TseCylia
Babciu, zamisst ryczeć załóż sobie bloga pod Putina patronatem. Po rusku ci nie odpowiem, bo dziś to język morderców i brzydzi mnie tak jak ci, którzy chełpią się jego znajomością.
ireneo leszcze i kleszcze głosu nie mają.
TseCylia
naPISała babcia szczególnej troski
ireneo dziaders. Nie zesraj się w pampersa ;)))
TseCylia, na to za późno... on cały czas popuszcza i smrodzi wszędzie... taki śmierdziuch
Grafomanka każdy go zlewa, więc sfrustrowany plącze się pod nogami.
TseCylia, tylko tam miejsce dla siebie znalazł...
TseCylia
Kondycja intelektualna Cyby jeśli nie wie po co ją w te pampersy odziewają.
ireneo cieknie ci z pampersa, fuj!
TseCylia, nie ma co z trolami dyskutować bo to tylko daje im satysfakcję i ich napędza
MrCookieMstr skąd to się takie wylęgają? Zastanawiające... :)
TseCylia, ludzie muszą dać upust swoim emocjom albo podpompować swoje ego. W internetach jest to relatywnie proste.
MrCookieMstr skoro muszą...:) może zawiast w net, powinni na siłkę, jakiś trening... :) Ale to wymaga wysiłku.
Po studiach przeprowadziłem się na osiedle z blokami z wielkiej płyty. Mieszkanie zmieniałem kilkukrotnie, głównie z powodu sąsiadów, którzy niemal codziennie urządzali głośne imprezy. Przez jakiś czas dzieliłem niewielkie lokum ze współlokatorką pracującą w redakcji regionalnej gazety codziennej. Po godzinach przyjmowała również zlecenia z agencji reklamowych. Wieczory spędzane nad notesem, w którym rodziły się hasła do kampanii reklamowych, na długo zapadły mi w pamięć.
Tworzenie takich haseł - fajne zajęcie dodatkowe. Taka użytkowa sztuczka, do której trzeba mieć predyspozycje.
Pozdro:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania