***
dojrzewa we mnie cząstka zwierzęcej krwi
rezus wydany na eksperymenty
zamknięty w szkatułce czeka na otwarcie
krwinki zapętlają szepty hieroglify plączą się
z węzełkowym pismem
pasami wampum zapamiętywane
mnemoniczny system archiwizowania prawdy
wtopiony w istnienie
szkiełko i oko i ciemność w dnie
gdzie matka taka zadrutowana bezsilna
a wszystko impregnowane tłustą szarością
rozetnij wyłuskaj z wnętrza mój ból
jeden chromosom rozpruty jak stara chusta upakowana przez babkę
z długich nici DNA
chromatyna zawijana na wskazujący
wciąż we mnie się wsysa rezus
a ja nie mam sprawności by wypruć szkarłątną literę
ani klema by zacisnąć powietrze
Komentarze (4)
Ciekawy wiersz, podoba mi się pomysł i zapisanie "informacji". Prawda nie zawsze wyzwala, ale często zaskakuje.
Dzięki za zajrzenie i podobanie.
Z prawdą tak bywa - jest niekiedy nieobiektywna.
Pozdrawiam
Bardzo podoba mi się gęstość obrazów i sposób, w jaki splatasz biologiczne, pamięciowe i emocjonalne tropy. Niezwykle mocny, sugestywny tekst.
Witaj Duszko
Jak zawsze odkrywasz, to co jest najważniejsze.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania