Przybita dusza
Światła gasną, za mgłą – miasto.
Serce szare w rytm przybija.
Otchłań mroczna, w dłoni ciemność,
złote gwiazdy chmura skrywa.
Wraz z powiewem człowiek marznie,
lecz nie z zimna, lecz z uczucia –
gdyż przez wieki skamieniała
jego martwa, zimna dusza.
Idąc naprzód, patrzy w niebo –
coraz zimniej, coraz mroźniej.
Uczucia wyparowują.
W oczach woda, widzi przeszłość.
Siedzi sam, gdy martwa Ziemia
daje prezent, daje bóle.
Próbuje rozpalić płomień,
lecz odczuwa wszystko czule.
Gdzieś z oddali fale morza
niosą ogień – wolno, skrycie.
To nadzieja daje serce.
Wyparował. Nie ma życia.
Komentarze (7)
Zawsze podziwiam ludzi z fantazją ale tu zamiast fantazji znajduję nonsensy: "martwa ziemia daje prezent, daje bóle"; " fale morza niosą ogień". Wystarczy. Reszty nie trzeba. :(
Ta fonetyka, te alegorie, metafory 5/5
Jaka fonetyka? Co rozumiesz przez "fonetykę"
piliery Dokładnie to brzmienie wiersza nie tylko jego rytmiczność ale też i dobór słów odpowiedzalny za przekaz, mniej więcej można łatwo znaleźć odpowiednie tempo jak i rytm. Fonetyka tak to jest mowa ale można ją przekazać przez słowa
piliery Biorąc pod uwagę iż w język polski wchodzą nazwy własne jak i wyrazy zapożyczone, można moim zadaniem powiedzieć też jest istnieje coś w rodzaju akcentu. Ponadto dzięki rytmowi oraz fonetyce można np budować melodię i atmosferę utworu.
słowa w sensie że na papierze, niektóre wyrazy nie ważne z jaką formą ekspresji wypowiedziane wciąż robią te same wrażenie
Mieszasz pojęcia bez pojęcia. :(
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania