przychodziła

przychodziła

kamiennym

brukiem

wstęgą ulic

cicha,

zawstydzona -

inna

spoglądała

oczami

koloru bursztynu

i

szeptem

ostrym

jak krawędź

szkła

wnikała

we mnie

aż do krwi

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Kakarotto 09.04.2017
    Nieco krótko, ale przyjemnie. Namalowałeś piękny obraz za pomocą słów. Piąteczka ode mnie. Pozdrawiam.
  • Jo-anka 09.04.2017
    Słów tyle co trzeba, nie więcej niż potrzeba ;) 5
  • ówczesny 09.04.2017
    Dziękuję, AśQ:)
  • Amy 09.04.2017
    Zobaczyłam, że wierszyk i się zastanawiam: czytać? nie czytać? Na poezji się nie znam, a i opowijski poziom nie zachwyca. Kliknęłam. Jeszcze przez przypadek w czyjś profil weszłam. Okay, niedopatrzenie skorygowane, kursor na początku pierwszego wersu ustawiony. Pomyślałam sobie, że podział mi się nie podoba, że to kolejny gniot jakiś. Ale jak doczytałam do końca, stwierdzam, że podział świetny, treść, mimo niewielu słów, także. Spodobał mi się :)
  • ówczesny 09.04.2017
    Dziękuję, Amy. Pozdrawiam, Ów
  • Pan Buczybór 09.04.2017
    Słowa spadają jak krople deszczu i uderzają o czytelnika emocjami. Brawo. 5
  • ówczesny 09.04.2017
    Dziękuję, Bb
  • Ewcia 10.04.2017
    Czuje się emocje w tak krótkim wierszyku.Daję 5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania