Przyczajona Lempart, ukryty wrzask /fileton/
Zostawiam analitykom, dociekania jaki jest prawdziwy powód procedowania ustawy-nówki o aborcji, reakcji na spodziewane weto Pana Prezydenta.
Jakie łajdactwa będą przykrywane przez zapowiadane za kilka dni protesty błyskawic długo mrożonej lesbijki Lempart, która ma tyle wspólnego z ciążą, co na przykład ocapiony rozpłodowiec.
Nie mogłem się powstrzymać od przeróbki starego tekstu.
Hajcowanie pod klimakterium
Znów wyjdą na ulicę już nie pod promilami
wad płodów, rozterek zgwałconych.
Wprowadzone przez rajfurię polityczną,
kółko skrobaczek monitorów.
Poprzednio z jazgotu pod oknem wyłowiłem byłą narzeczoną,
nieodwracalnie rozdartą błyskawicą niczym sosna Żeromskiego,
z donaszanym obłędem w oczach.
Kocham już tylko te mojej żony,
zielone, naiwne, dumnie zamknięte w słojach desek podłogi.
Przechodzące w torfowe, filtrujące szkocką,
przy której nie ubywa przysposabianego życia,
kiedy rozmawia z panem Kaziem o jego kaktusach
i usychającej, przelanej rodzinie.
Komentarze (1)
To istoty, to pokolenie stały się bezpłodne ideodow i faktycznie, a mordy drze za czymś, co dla nich nieosiągalne, jakby kiedyś kogoś, albo coś urodziły.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania