Był zaimek osobowy ich, tak dużo ich, ale są już dwa zaimki i się, będzie zaimkoza w tak krótki tekście, dlatego powtórzyłam krople. No nie wiem, chciałam podkreślić krople, że to zdarzenia i dużo ich jak w oceanie ?
Szpilka ale ja ten ocean czytam jako w podmiocie lirycznym, bo chyba takie było Twoje założenie? Ich nie ma w tekście i moim zdaniem lepsze to, niż powtorzenie kropli.
Szpilko↔Ładne. Delikatne. Jak łyk kawy dziabnięty z filiżanki, uplecionej z ciszy, na dnie morza:)
Jeno czemu tak krótko?
Chwile przelecą przez palce, jak krople wody w oceanie zdarzeń↔to jeno sugestia.
Pozdrawiam:)↔%
[i]...[/i]↔bo nie wiem czy ta, będzie widoczna na telefonie?
Piękne i takie malownicze to powtórzenie kropel jest jak najbardziej na miejscu. Nie wiem dlaczego nie. W prozie poetyckiej powtórzenia dodają głębi. Nie zmieniaj! Takie moje zdanie.
Podziwiam lekkość z jaką potrafisz się wyrażać w każdym gatunku literackim. Chociaż o Haibunie dowiedziałem się dopiero po publikacji TrzyCztery dwa dni temu, Twój tekst robi na mnie duże wrażenie. Ocean to jest faktycznie około 20 000 000 000 000 000 000 000 000 kropli.
Podobnie jak radziłem Laurze, wyrzuciłbym „/haibun chyba/” z tytułu, ponieważ:
- Nie powinno się zdradzać wątpliwości co do własnej pracy już na samym początku.
- Literatura to nie jest masowa produkcja pralek czy odkurzaczy, gdzie w nazwie trzeba umieszczać numery modeli, opisy formalne, itp. Tytuł to część utworu, dlatego nie należy go zaśmiecać zbyteczną informacją. Wyjaśnienie zawsze możesz umieścić w komentarzu.
Narratorze, ale wiesz co? Na opowi działa taki myk: jeśli w tytule wpiszesz za każdym razem jedno i to samo słowo, przy kolejnej publikacji pokażą się u góry, nad tekstem, odnośniki do pozostałych Twoich utworów, co jest przydatne dla autora i czytelnika. Można łatwo odszukać pozostałe drabble, pozostałe stuwele, czy haibuny. Albo - kolejne części zamieszczanej w odcinkach powieści. Można powiedzieć, że są to techniczne sprawy.
Narratorze, pięknie dziękuję za komplement, jednakże prozą powinni się zajmować specjaliści jak Ty, czy Trzy Cztery, Pasja, Dekaos i cała gama innych, których cyklicznie czytam. Ja sobie tylko tak spróbowałam w tym gatunku i cieszę się, że się udało, pewnie dlatego, że takie krótkie ?
Oj, ja chyba nie umiem do tylu liczyć, może kiedyś umiałam, ale zapomniałam, dzięki za dane o kroplach w oceanie ?
Trzy Cztery
Tak, to się nazywa „wpisy powiązane”. Przeglądarka używa tzw. plug-in, który za darmo można ściągnąć z internetu, ja takie rzeczy programowałem ręcznie 10 lat temu. Problemem powiązanych wpisów jest formalizacja, automatyczne katalogowanie twórczości autora, co niekoniecznie dodaje jej wartości. Dlatego sam zrezygnowałem z tej funkcji. Nałkowska nie zatytułowała swojej powieści „Powieść Granica” tylko po prostu „Granica”.
Nazwa gatunku literackiego (haiku, limeryk, vilanella, itp) powinna być wymieniona w rodzaju publikacji, ale wymagałoby to ciągłego aktualizowania strony internetowej.
W tym wypadku słowa „haibun chyba” trudno uznać za tytuł cyklu. Ta notatka powinna być umieszczona w komentarzu.
Tytuł - "Przyczajone pod schodami" - i te słowa: "pochylisz czoło z zachwytem w oczach" skojarzyły mi się z życiorysami świętych, św. Aleksego i św. Franciszka z Asyżu. Obaj święci pochodzili z bogatych domów i obaj postanowili zamieszkać "pod schodami", żeby żyć w ascezie. To miejsca "pod schodami" były to jakieś prymitywne komórki dla służby. Podobno mieszkając tam, można było narażać się na oblanie pomyjami, towarzystwo myszy i szczurów.
Pochylenie czoła z zachwytem w oczach kojarzy mi się z pokorą wobec tego, co zachwyca. Wobec PIĘKNA.
- a te wersy można czytać dwojako. Chodzi o słowo "zaciążyć":
1. Ciemność może nam zaciążyć, możemy poczuć się przytłoczeni tym, że nocą światło jest już tylko odbite i to, piękno, przed którym chyliliśmy czoła - słońce, jasność, dobro, PRAWDA, stają się "przekształcone", zmienione.
2. Światło odbite "zaciąża" noc, powoduje jej brzemienność. Ciemność nosi w sobie światło dnia. Ciemność jest matką światła. W ciemności przychodzą do nas myśli i sny, które są skutkiem tego, co przeżyte - dnia - ale też... wpłyną na dzień kolejny.
Trzy Cztery i to wszystko zobaczyłaś w tak krótkim tekście? Jesteś niesamowita, bardzo dziękują za piękną analizę, jestem pod wrażeniem i dziękuję też za - mało słów, a jest moc ?
Aha, fajnie Ci się kojarzy, to co napisałam, to zwrócenie uwagi na zwykły dzień, którego się zazwyczaj nie ceni, a przecież w każdej chwili może nie być następnego ?
Bywałem ja od Boga nagrodzonym,
Rzeczą mniej wielką:
Spadłym listkiem, do szyby przyklejonym,
Deszczu kropelką.
- tak pisał Norwid o kropelce w kontekście marzenia o dotknięciu choćby fragmentu stroju pewnej kobiety. Był w tym wierszu jak ten skromny św. Franciszek:)
Jesteś ze mną, dlatego wszystko mnie tak bawi,
zamarznięte jezioro, śnieg, mgły, sosny, wrony,
wszystko to się nie w świetle, ale w tobie pławi,
napełniłaś jak słońce wszystkie świata strony
- też się uczyłam na pamięć wierszy. Tego nauczyłam się b. dawno. Może trochę przekręciłam? Czemu tu aż trzy razy jest to samo słowo? Przecież to Iwaszkiewicz.
Trzy Cztery, znani mogą mieć powtórzenia zaimków, to chyba ich przywilej, nam nie wolno, a może jesteśmy dla siebie zbyt surowi? Zobacz, u Szymborskiej zaimki i jaki:
Nienawiść
Spójrzcie, jaka wciąż sprawna,
jak dobrze się trzyma
w naszym stuleciu nienawiść.
Jak lekko bierze przeszkody.
Jakie to łatwe dla niej – skoczyć, dopaść.
Nie jest jak inne uczucia.
Starsza i młodsza od nich jednocześnie.
Sama rodzi przyczyny,
które ją budzą do życia.
Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.
Bezsenność nie odbiera jej sił, ale dodaje.
(...)
Oto sama inspiratorka opublikowała swoje haibun! Tylko dlaczego takie krótkie?
Z frazą -Pod schodami- to chyba już na zawsze kojarzył mi sie będzie Harry Potter...
Nie wiem, czy słusznie, ale pierwsze wers skojarzył mi się z sytuacją w Afganistanie.
Szpilka,
Czekam, na Twoją prozę :)
(Szkoda, że nie dałaś w tytule -haibun-, ale widocznie nie chcesz być odnaleziona...
Pozdrówka!
Kigja, ależ dałam, ale Narrator powiedział, że się nie daje, to usunęłam ? Nie umiem długo, dlatego fraszki piszę, to jest gatunek chyba specjalnie dla mnie wymyślony.
Może być Afaganistan, chodzi o to, żeby dzień cenić i spokój, choć się często wydaje, że nudny taki.
A jak Narrator powie ci, żebyś skoczyła z dachu, bo tak się teraz robi, to skoczysz?
Jutro, czy pojutrze może nie być ani Ciebie ani Narratora, ale (też nie wiadomo) zostaną utwory, które dla przyszłych czytelników moga być zbyt enigmatyczne.
Nie czytałam komentarzy, oprócz ostatniego, Kigji i powiem na początku, że popieram oznaczanie gatunkowe w tytule. Nie da się inaczej zaznaczyć gatunku, poza tym mnie na przykład dopisek w tytule przyciągnął (wpadam sporadycznie i czytam wybiórczo).
Część prozaiczna wyszła Ci niezwykle symbolicznie, a a wrażenie to wzmagają użyte przez Ciebie czasy: najpierw przeszły, potem teraźniejszy, na końcu przyszły. To samo w sobie jakby wzmacnia końcową poetycką sentencję. Całość pięknie współgra, szkoda tylko, że sama proza jest taka króciótka.
Podoba mi się!
Tjeri, pięknie dziękuję za słówko, bardzo cenne, bo od osoby, która świetnie wywija piórem ?
Może następnym razem wyszłoby dłużej, ale raczej nie będzie "następnej razy", no nie ciągnie mnie do prozy, wolę fraszkować i wierszować, w tych gatunkach się odnajduję ?
Szpilka
A mnie się ten gatunek bardzo podobuje. Można się pobawić, rozwlec w prozie, po czym spróbować skompresować poetycko... (albo odwrotnie!). Gdy zaczynałam pisanie zrobiłam nawet taki eksperyment i prozatorską miniaturę przeniosłam w ramy poetyckie. Oczywiście wyszło gównianie ?, ale tak czy inaczej był to mój pierwszy "wiersz", z którego wbrew wszystkiemu byłam zadowolona. A tu, wszystko w ramach jednego utworu. Świetna sprawa!
Marek, to cieszę, że nie razi, ale celne sugestie przekonały mnie, że to jednak wyeksploatowana metafora. Dziękuję za piątaka i pozdrowienia, też pozdrawiam ?
Komentarze (67)
Fajne, tylko zmień "ocean zdarzen", bo razi. Reszta super. 5
Laura, ale na co, bo mi się krople z oceanem kojarzą. Dzięki ?
" Chwile jak krople wody przelecą przez palce, tak ich dużo w oceanie idt. Unikniesz powtórzenia kropli i metaforą dopowiesz.
Był zaimek osobowy ich, tak dużo ich, ale są już dwa zaimki i się, będzie zaimkoza w tak krótki tekście, dlatego powtórzyłam krople. No nie wiem, chciałam podkreślić krople, że to zdarzenia i dużo ich jak w oceanie ?
Szpilka ale ja ten ocean czytam jako w podmiocie lirycznym, bo chyba takie było Twoje założenie? Ich nie ma w tekście i moim zdaniem lepsze to, niż powtorzenie kropli.
Ale jest już: ty, ją i się, dlatego uważam, że powtórzone "krople" brzmią lepiej. Zdarzeń można wyrzucić, jeśli tak w oczy gryzie ?
Szpilko↔Ładne. Delikatne. Jak łyk kawy dziabnięty z filiżanki, uplecionej z ciszy, na dnie morza:)
Jeno czemu tak krótko?
Chwile przelecą przez palce, jak krople wody w oceanie zdarzeń↔to jeno sugestia.
Pozdrawiam:)↔%
[i]...[/i]↔bo nie wiem czy ta, będzie widoczna na telefonie?
Dekaos, ahahaha, krótko, bo ja tak już mam, że się wyrażam esencjonalnie, aha, szyk zmienię, skoro ma być lepiej, dzięki ?
ocean zdarzeń, morze łez - ten rodzaj metafory ma nawet swoją nazwę / czy aby nie hiperbola - głowy nie dam/ i jest dosyć wysoko ceniony.
Ocean zdarzeń to dopelniaczowka i to mocno zużyta.
Grain, no tak, metafory znane, pewnie mi w podświadomości utkwiło i przeniosłam ?
Piękne i takie malownicze to powtórzenie kropel jest jak najbardziej na miejscu. Nie wiem dlaczego nie. W prozie poetyckiej powtórzenia dodają głębi. Nie zmieniaj! Takie moje zdanie.
Pozdrawiam Wynalazczyni!!!
Pasja, dzięki piękne, w sumie proza to nie moja działka, tak sobie spróbowałam tylko ?
Szpilka ja też nie jestem specjalistką od pisania. ?
Pasja
Jesteś, praktyka czyni mistrza, a ja prozy od lat nie pisuję, stąd i pióro przytępione ?
Podoba się, moja sugestia: tak dużo jest ich w oceanie...
Lotos, dziękuję za podoba, ale z "ich" będzie czwarty zaimek, dlatego powtórzyłam "krople" ?
o do końcówki można ją czytać - każdy po swojemu
Carpe diem i zanim zdąży zaciążyć ciemność, księżyc odbije światło.
Grain, też ciekawie ?
W dzień carpe diem, nocą dużo pijem :)
Madamike
A rankiem mamy kaca ?
Szpilka
Mam kaca jak baca, w głowie mi się przewraca
Madmike
a ja nie mam kaca,
on trunkowych maca ?
Znalezione miejsce na Ziemi, to zaiste bardzo wiele. Końcówka w punkt, korzystaj ze świata, niedługo może być za późno. Celne ostrzeżenie!
Bożena, dziękuję za celne ostrzeżenie ?
Podziwiam lekkość z jaką potrafisz się wyrażać w każdym gatunku literackim. Chociaż o Haibunie dowiedziałem się dopiero po publikacji TrzyCztery dwa dni temu, Twój tekst robi na mnie duże wrażenie. Ocean to jest faktycznie około 20 000 000 000 000 000 000 000 000 kropli.
Podobnie jak radziłem Laurze, wyrzuciłbym „/haibun chyba/” z tytułu, ponieważ:
- Nie powinno się zdradzać wątpliwości co do własnej pracy już na samym początku.
- Literatura to nie jest masowa produkcja pralek czy odkurzaczy, gdzie w nazwie trzeba umieszczać numery modeli, opisy formalne, itp. Tytuł to część utworu, dlatego nie należy go zaśmiecać zbyteczną informacją. Wyjaśnienie zawsze możesz umieścić w komentarzu.
Narratorze, ale wiesz co? Na opowi działa taki myk: jeśli w tytule wpiszesz za każdym razem jedno i to samo słowo, przy kolejnej publikacji pokażą się u góry, nad tekstem, odnośniki do pozostałych Twoich utworów, co jest przydatne dla autora i czytelnika. Można łatwo odszukać pozostałe drabble, pozostałe stuwele, czy haibuny. Albo - kolejne części zamieszczanej w odcinkach powieści. Można powiedzieć, że są to techniczne sprawy.
Narratorze, pięknie dziękuję za komplement, jednakże prozą powinni się zajmować specjaliści jak Ty, czy Trzy Cztery, Pasja, Dekaos i cała gama innych, których cyklicznie czytam. Ja sobie tylko tak spróbowałam w tym gatunku i cieszę się, że się udało, pewnie dlatego, że takie krótkie ?
Oj, ja chyba nie umiem do tylu liczyć, może kiedyś umiałam, ale zapomniałam, dzięki za dane o kroplach w oceanie ?
No dobra, już usuwam ?
Trzy Cztery
Tak, to się nazywa „wpisy powiązane”. Przeglądarka używa tzw. plug-in, który za darmo można ściągnąć z internetu, ja takie rzeczy programowałem ręcznie 10 lat temu. Problemem powiązanych wpisów jest formalizacja, automatyczne katalogowanie twórczości autora, co niekoniecznie dodaje jej wartości. Dlatego sam zrezygnowałem z tej funkcji. Nałkowska nie zatytułowała swojej powieści „Powieść Granica” tylko po prostu „Granica”.
Nazwa gatunku literackiego (haiku, limeryk, vilanella, itp) powinna być wymieniona w rodzaju publikacji, ale wymagałoby to ciągłego aktualizowania strony internetowej.
W tym wypadku słowa „haibun chyba” trudno uznać za tytuł cyklu. Ta notatka powinna być umieszczona w komentarzu.
Szpilka
Nie jestem żadnym specjalistą, tylko szarym zjadaczem chleba, który w wolnych chwilach próbuje nieudolnie opisać swoje życie.
Narrator
A myślisz, że ja jestem kolorowym zjadaczem chleba? Ja sobie tylko świat podkolorowuję, gdy szare albo czarne pcha się drzwiami i oknami.
Oczywiście, że masz bardzo dobre pióro i się nie umniejszaj, tylko chełp, to żadna ujma być z siebie dumnym. O! ?
Szpilka
You are such a sweet liar :)
Narrator
Wyślij do wydawnictwa, opublikują, możesz mi wierzyć, nie jestem kłamcą, tylko się nie łam, gdy pierwsze odmówi ?
Tytuł - "Przyczajone pod schodami" - i te słowa: "pochylisz czoło z zachwytem w oczach" skojarzyły mi się z życiorysami świętych, św. Aleksego i św. Franciszka z Asyżu. Obaj święci pochodzili z bogatych domów i obaj postanowili zamieszkać "pod schodami", żeby żyć w ascezie. To miejsca "pod schodami" były to jakieś prymitywne komórki dla służby. Podobno mieszkając tam, można było narażać się na oblanie pomyjami, towarzystwo myszy i szczurów.
Pochylenie czoła z zachwytem w oczach kojarzy mi się z pokorą wobec tego, co zachwyca. Wobec PIĘKNA.
????? ????, ????? ???ęż?? ?????? ś????ł?
? ????ąż? ??????ść.
- a te wersy można czytać dwojako. Chodzi o słowo "zaciążyć":
1. Ciemność może nam zaciążyć, możemy poczuć się przytłoczeni tym, że nocą światło jest już tylko odbite i to, piękno, przed którym chyliliśmy czoła - słońce, jasność, dobro, PRAWDA, stają się "przekształcone", zmienione.
2. Światło odbite "zaciąża" noc, powoduje jej brzemienność. Ciemność nosi w sobie światło dnia. Ciemność jest matką światła. W ciemności przychodzą do nas myśli i sny, które są skutkiem tego, co przeżyte - dnia - ale też... wpłyną na dzień kolejny.
To tak na szybko, po pierwszym czytaniu:)
Mało słów, a jest moc.
Trzy Cztery i to wszystko zobaczyłaś w tak krótkim tekście? Jesteś niesamowita, bardzo dziękują za piękną analizę, jestem pod wrażeniem i dziękuję też za - mało słów, a jest moc ?
Szpilka, to tylko skojarzenia. Wcale nie pomyślałam, że napisałaś o św. Franciszku.
Trzy Cztery
Aha, fajnie Ci się kojarzy, to co napisałam, to zwrócenie uwagi na zwykły dzień, którego się zazwyczaj nie ceni, a przecież w każdej chwili może nie być następnego ?
Bywałem ja od Boga nagrodzonym,
Rzeczą mniej wielką:
Spadłym listkiem, do szyby przyklejonym,
Deszczu kropelką.
- tak pisał Norwid o kropelce w kontekście marzenia o dotknięciu choćby fragmentu stroju pewnej kobiety. Był w tym wierszu jak ten skromny św. Franciszek:)
Trzy Cztery
Dzięki, czytałam biografię Norwida i o tej jego nieszczęsnej miłości, się popłakałam z żalu ?
Szpilka, też czytałam ? <-> skopiowałam, jak Dekoś:)
Trzy Cztery
Kopiuj na zdrowie, emotek mam dość ?
Szpilka, OK: ?
Nauczyłem się tego ponad czterdzieści lat temu i zapiszę to z pamięci
nie bluźń żem zranił cię lub jeszcze ranię
bom ci ustąpił na mil sześć tysięcy
i pochowałem łzy me w oceanie
na pereł więcej
Piękne ?
Szpilka TO PIERWSZA ZWROTKA TAMTEGO WIERSZA ZAPODANEGO PRZEZ TRZY CZTERY JEST JEST JESZCZE TRZECIA
Grain
Znajdę, zapomniałam go już, dziękuję Wam za przypomnienie ?
Jednak nie pomyliłem wiersz Trzy zwrotki z innym
Grain
Niemen śpiewał:
https://www.youtube.com/watch?v=tOkR9S905gw
Śpiewała też Wanda Warska:
https://www.youtube.com/watch?v=tOkR9S905g
Niesamowita interpretacja.
Trzy Cztery
Jaka szkoda, nie mogę posłuchać - Video nicht verfügbar ?
Szpilka tegom szukał
Grain
To cieszę, że pomogłam w szukaniu ?
Jesteś ze mną, dlatego wszystko mnie tak bawi,
zamarznięte jezioro, śnieg, mgły, sosny, wrony,
wszystko to się nie w świetle, ale w tobie pławi,
napełniłaś jak słońce wszystkie świata strony
- też się uczyłam na pamięć wierszy. Tego nauczyłam się b. dawno. Może trochę przekręciłam? Czemu tu aż trzy razy jest to samo słowo? Przecież to Iwaszkiewicz.
Trzy Cztery, znani mogą mieć powtórzenia zaimków, to chyba ich przywilej, nam nie wolno, a może jesteśmy dla siebie zbyt surowi? Zobacz, u Szymborskiej zaimki i jaki:
Nienawiść
Spójrzcie, jaka wciąż sprawna,
jak dobrze się trzyma
w naszym stuleciu nienawiść.
Jak lekko bierze przeszkody.
Jakie to łatwe dla niej – skoczyć, dopaść.
Nie jest jak inne uczucia.
Starsza i młodsza od nich jednocześnie.
Sama rodzi przyczyny,
które ją budzą do życia.
Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.
Bezsenność nie odbiera jej sił, ale dodaje.
(...)
Dziękuję za wiersz ?
Oto sama inspiratorka opublikowała swoje haibun! Tylko dlaczego takie krótkie?
Z frazą -Pod schodami- to chyba już na zawsze kojarzył mi sie będzie Harry Potter...
Nie wiem, czy słusznie, ale pierwsze wers skojarzył mi się z sytuacją w Afganistanie.
Szpilka,
Czekam, na Twoją prozę :)
(Szkoda, że nie dałaś w tytule -haibun-, ale widocznie nie chcesz być odnaleziona...
Pozdrówka!
Kigja, ależ dałam, ale Narrator powiedział, że się nie daje, to usunęłam ? Nie umiem długo, dlatego fraszki piszę, to jest gatunek chyba specjalnie dla mnie wymyślony.
Może być Afaganistan, chodzi o to, żeby dzień cenić i spokój, choć się często wydaje, że nudny taki.
Dziękuję za przybycie ?
A jak Narrator powie ci, żebyś skoczyła z dachu, bo tak się teraz robi, to skoczysz?
Jutro, czy pojutrze może nie być ani Ciebie ani Narratora, ale (też nie wiadomo) zostaną utwory, które dla przyszłych czytelników moga być zbyt enigmatyczne.
Amen :)
Kigja
Buuuuuuuuuuuuuuu, jedni mówią tak, a drudzy siak, kręcą mną jak wiatrakiem ?
Zaraz dopiszę ?
Nie czytałam komentarzy, oprócz ostatniego, Kigji i powiem na początku, że popieram oznaczanie gatunkowe w tytule. Nie da się inaczej zaznaczyć gatunku, poza tym mnie na przykład dopisek w tytule przyciągnął (wpadam sporadycznie i czytam wybiórczo).
Część prozaiczna wyszła Ci niezwykle symbolicznie, a a wrażenie to wzmagają użyte przez Ciebie czasy: najpierw przeszły, potem teraźniejszy, na końcu przyszły. To samo w sobie jakby wzmacnia końcową poetycką sentencję. Całość pięknie współgra, szkoda tylko, że sama proza jest taka króciótka.
Podoba mi się!
Tjeri, pięknie dziękuję za słówko, bardzo cenne, bo od osoby, która świetnie wywija piórem ?
Może następnym razem wyszłoby dłużej, ale raczej nie będzie "następnej razy", no nie ciągnie mnie do prozy, wolę fraszkować i wierszować, w tych gatunkach się odnajduję ?
Szpilka
A mnie się ten gatunek bardzo podobuje. Można się pobawić, rozwlec w prozie, po czym spróbować skompresować poetycko... (albo odwrotnie!). Gdy zaczynałam pisanie zrobiłam nawet taki eksperyment i prozatorską miniaturę przeniosłam w ramy poetyckie. Oczywiście wyszło gównianie ?, ale tak czy inaczej był to mój pierwszy "wiersz", z którego wbrew wszystkiemu byłam zadowolona. A tu, wszystko w ramach jednego utworu. Świetna sprawa!
Tjeri
Mnie też się bardzo podobuje, dlatego będę czytać z zapałem i być może z czasem się przekonam do samodzielnego pisania ?
Udany wiersz! Mnie osobiście "ocean zdarzeń" nie razi. Pozdrawiam 5
Marek, to cieszę, że nie razi, ale celne sugestie przekonały mnie, że to jednak wyeksploatowana metafora. Dziękuję za piątaka i pozdrowienia, też pozdrawiam ?
Bardzo poetycko, płynnie i do zamyślenia. ?
O! Piecuszek, miło Cię gościć, dziękuję za dobre słowo ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania