To było w korekcie? Sorry, nie wierzę.
Dziewczyna cofnęła się do tyłu dłoń mocniej ścisnęła na uchwycie walizki i schowała za plecami.
==== jak cofniesz się do przodu, to dostaniesz Nobla. Wiadomo, że do tyłu. Dłoń mocniej ścisnęła? Zacisnęła. Co schowała za plecami?
- Co tam masz? - zapytała Karen.
- Gdzie? - zapytała Milagros.
==== nie powtarza się takich rzeczy. Zamiast zapytała, użyj synonimu.
Serce wali jej jak młotem Karen nie przestawała walić pięściami w drzwi.
==== wali czy waliło? W którym czasie piszesz? Gdzie kropka, przecież masz tu dwa zdania.
- Nie! - odkrzyknęła Milagros.
- Natychmiast otwieraj! - krzyczała Karen.
- Odejdź! - odkrzyknęła Milagros.
======== krzyczała, odkrzyknęła, krzyczała, odkrzyknęła, a czytelnik się już zanudził i sobie poszedł.
otworzyła okno z prześcieradła
======= oryginalne okno z prześcieradło! W ofercie proponujemy również okna z poszewek i z majtek.
ale została złapana. Paul, który wyszedł przed dom na papierosa.
======= to jest tak źle napisane, że omg :-D przeczytaj sobie sama na głos i zobacz, czy rozumiesz.
Paul zauważył, że dziewczyna trzymała brązową walizkę.
====== A ta walizka skąd się nagle pojawia? I jak dziewczyna się spuściła po linie z walizką? Uwaga, dzieci! Nie róbcie tego w domu!
Milagros wreszcie udaje się Paulowi wyrwać podbiegła do biurka pana Gryciano położyła walizkę.
=========== pomieszanie czasów, brak kropek, spójników. Niechlujstwo.
Chwyciła spinacz, który włożyła do zamka i nim kręciła, aż usłyszała zgrzytnięcie.
======= przypuszczam, że tego nie wiesz, ale to tak nie działa.
Więcej błędów, które są praktycznie w każdym zdaniu, nie mam ochoty wypisywać. Nie wiem, kto ci robił tę korektę, ale chyba naprawdę pan Mietek z warzywniaka. W każdym razie nic nie pomógł.
słone paluszki, Wnosił, póki się nie postanowił wynieść a tam mu najlepiej gdzie jest, zda się, już nie wnosi, jako wyniesiony, teraz co najwyżej na tutejsze ołtarze miejsca, które zwie masturbacją posikaną. Zawsze przeca możesz zaistnieć na t3ksturze i Cana mieć, w zasięgu.
Rany, napisałam tylko, że Can był fajnym ludziem, stworzył Trening Wyobraźni, motywował ludków do lepszego pisania. Nie obrażał nikogo, póki sam nie został obrażony. Dobrze wspominam Cana, ale to nie powód, by być bliżej.
Nie chciałbyś, źeby ktoś cię dobrze wspominał?
Wolisz siać wiatr i zbierać burze?
Ok.
słone paluszki, Stworzył i ma na t3, tam lepiej się ma ten trening. Kobity lubią wspominać chłopów - no zależy od preferencji, by chciał, to by tu też był, nie chce tu być, se poszedł, go nie ma, jest szczęśliwy. Siej mak, zbieraj opium, dobrze wspominaj stany.
słone paluszki, Nie narzekaj, zawsze mogę być gorszy. Zrobiłem, tak, coraz bardziej cyniczny, aspołeczny, socjopatyczny, świat mi obrzydł. może nie cały jeszcze, ale tego, w którym żyję nie dzierżę, nigdy się stąd nie wyrwę, więc w zasadzie obrzydł jakby cały, bo to jedyny mój.
SS (swoją drogą - dziwny, sugestywny skrót :D) ma tu rację, nie mogłaś poczekać na poprawki? Aby szybciej, choć dzieło to nie jest (przykro mi, taka jest moja opinia).. Oj, Mar, czasem ręcy łopadajo i tylko pasa na Ciebie... :( P.s. "Mężczyzna wrócił do gabinetu ciągnąc za sobą dziewczynę". Wstaw przecinek po "gabinetu", bo gdzieś umknął.
Karen i Milagross to strasznie silne dziewuchy. Milagross wbiegła do pokoju i zabarykadowała drzwi komodą nim Karen ja dogoniła. Za to Karen porywa się na wyważenie drzwi. I komody. Chyba, że o niej zapomniała.
Komentarze (44)
Witaj!
Witam
To było w korekcie? Sorry, nie wierzę.
Dziewczyna cofnęła się do tyłu dłoń mocniej ścisnęła na uchwycie walizki i schowała za plecami.
==== jak cofniesz się do przodu, to dostaniesz Nobla. Wiadomo, że do tyłu. Dłoń mocniej ścisnęła? Zacisnęła. Co schowała za plecami?
- Co tam masz? - zapytała Karen.
- Gdzie? - zapytała Milagros.
==== nie powtarza się takich rzeczy. Zamiast zapytała, użyj synonimu.
Serce wali jej jak młotem Karen nie przestawała walić pięściami w drzwi.
==== wali czy waliło? W którym czasie piszesz? Gdzie kropka, przecież masz tu dwa zdania.
- Nie! - odkrzyknęła Milagros.
- Natychmiast otwieraj! - krzyczała Karen.
- Odejdź! - odkrzyknęła Milagros.
======== krzyczała, odkrzyknęła, krzyczała, odkrzyknęła, a czytelnik się już zanudził i sobie poszedł.
otworzyła okno z prześcieradła
======= oryginalne okno z prześcieradło! W ofercie proponujemy również okna z poszewek i z majtek.
ale została złapana. Paul, który wyszedł przed dom na papierosa.
======= to jest tak źle napisane, że omg :-D przeczytaj sobie sama na głos i zobacz, czy rozumiesz.
Paul zauważył, że dziewczyna trzymała brązową walizkę.
====== A ta walizka skąd się nagle pojawia? I jak dziewczyna się spuściła po linie z walizką? Uwaga, dzieci! Nie róbcie tego w domu!
Milagros wreszcie udaje się Paulowi wyrwać podbiegła do biurka pana Gryciano położyła walizkę.
=========== pomieszanie czasów, brak kropek, spójników. Niechlujstwo.
Chwyciła spinacz, który włożyła do zamka i nim kręciła, aż usłyszała zgrzytnięcie.
======= przypuszczam, że tego nie wiesz, ale to tak nie działa.
Więcej błędów, które są praktycznie w każdym zdaniu, nie mam ochoty wypisywać. Nie wiem, kto ci robił tę korektę, ale chyba naprawdę pan Mietek z warzywniaka. W każdym razie nic nie pomógł.
Jeszcze nie
Margerita
Jeszcze nie, co?
SwanSong tekst czeka na lolu w oryginalnej wiadomości na korektę
Margerita
To po co wrzucasz bez korekty? Jak traktujesz czytelnika? Ma się przebijać przez tonę błędów, bo tobie się nie chce czekać na poprawki?
SwanSong bo miałam taką ochotę a później podmienie
Margerita
Tylko się kompromitujesz.
SwanSong aha
SwanSong Jeśli masz wyczulone oko na niedoskonałości, to może zerkniesz na mój tekst, bo ciągle nie wiem, dlaczego jest taki zły...
Lepiej się cieszcie że jeszcze tu publikuję bo mogę jak Can i Ritha ten portal olać
Ja się nie cieszę.
Głupszego tekstu nie mogłaś walnąć.
SwanSong co ty nie powiesz
Margerita
Lepiej błędy popraw, a nie się mądrzysz.
SwanSong ja idę pisać piątą część papatki
Margerita
Już się boję.
SwanSong i bardzo dobrze
Ritha - ładna, ale zła, tu nie miała władzy absolutnej, "tam", ma
SwanSong Wróć na swoją planetę, dobrze? Tu ludzie mają inne priorytety.
Margerita ???
Witaj słone paluszki
Hellou
Szkoda, że Can odszedł był. Nie dziwię się, ale szkoda. Zrobił dużo dobrej roboty...
No też żałuję
Mnie tam nie żal, że kto chce, to idzie
Uważam, że Can wniósł w opowijskie życie dużo dobrego.
Twoje zdanie, twoja sprawa.
słone paluszki, Wnosił, póki się nie postanowił wynieść a tam mu najlepiej gdzie jest, zda się, już nie wnosi, jako wyniesiony, teraz co najwyżej na tutejsze ołtarze miejsca, które zwie masturbacją posikaną. Zawsze przeca możesz zaistnieć na t3ksturze i Cana mieć, w zasięgu.
Rany, napisałam tylko, że Can był fajnym ludziem, stworzył Trening Wyobraźni, motywował ludków do lepszego pisania. Nie obrażał nikogo, póki sam nie został obrażony. Dobrze wspominam Cana, ale to nie powód, by być bliżej.
Nie chciałbyś, źeby ktoś cię dobrze wspominał?
Wolisz siać wiatr i zbierać burze?
Ok.
słone paluszki, Stworzył i ma na t3, tam lepiej się ma ten trening. Kobity lubią wspominać chłopów - no zależy od preferencji, by chciał, to by tu też był, nie chce tu być, se poszedł, go nie ma, jest szczęśliwy. Siej mak, zbieraj opium, dobrze wspominaj stany.
Jakby zobaczył, co wyprawiasz, to drugi raz by odszedł.
Jakiś się konfliktowy zrobiłeś. Albo zawsze taki byłeś, tylko ja tego nie widziałam.
Bez odbioru.
słone paluszki, Nie narzekaj, zawsze mogę być gorszy. Zrobiłem, tak, coraz bardziej cyniczny, aspołeczny, socjopatyczny, świat mi obrzydł. może nie cały jeszcze, ale tego, w którym żyję nie dzierżę, nigdy się stąd nie wyrwę, więc w zasadzie obrzydł jakby cały, bo to jedyny mój.
słone paluszki, Czym się ciepławo, idę sobie, potarzać się w gnojowniku.
"a nie się mądrzysz." - przecudnej urody konstrukcja...
Ta
SwanSong gotowe
SS (swoją drogą - dziwny, sugestywny skrót :D) ma tu rację, nie mogłaś poczekać na poprawki? Aby szybciej, choć dzieło to nie jest (przykro mi, taka jest moja opinia).. Oj, Mar, czasem ręcy łopadajo i tylko pasa na Ciebie... :( P.s. "Mężczyzna wrócił do gabinetu ciągnąc za sobą dziewczynę". Wstaw przecinek po "gabinetu", bo gdzieś umknął.
No mogłam sorry już wstawiłam
Najbardziej podoba mi się ucieczka przez okno na prześcieradle z walizką w ręku. Tekst lekko kryminalny bez większego dramatu i to jest to, fajne.?
To się cieszę
Ciekawy rozdział, podoba mi się. 5, pozdrawiam ?
To się cieszę
Karen i Milagross to strasznie silne dziewuchy. Milagross wbiegła do pokoju i zabarykadowała drzwi komodą nim Karen ja dogoniła. Za to Karen porywa się na wyważenie drzwi. I komody. Chyba, że o niej zapomniała.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania