Przyjaciele
Dwa drobne cienie mieszczą się na kartce
Dwa cienie...
W których możesz zobaczyć ludzi
Ludzi...
Którymi byliśmy
Ty grałeś na skrzypcach
Smutno...
Tęsknie
A ja rysowałam...
Byliśmy tacy sami
Pozornie się różniliśmy...
Tak
Ale nasze serca nosiły te same uczucia
Oboje łaknęliśmy spełnienia
Łaknęliśmy go rozpaczliwie...
Zabawne jednak...
Że nasza przyjaźń była pozorna
A gra płynąca z twoich skrzypiec
Była bardziej rozpaczliwa
Od moich postaci na papierze
Dlatego teraz...
Gorzkie nuty wypływające z twojego serca
Bardziej poruszają publikę
Niż martwe
Ciche rysunki...
Raz jeszcze chcę usłyszeć twoje skrzypce
Które kochałam...
I które były lepsze
Bardziej rozumiane
Niż narysowane kurzem wspomnień obrazy
Zamazana farbami rzeczywistość
Nie powróci do dawnego stanu...
Ale...
Gdy usłyszę tęsknotę w twoich skrzypcach
Zobaczę raz jeszcze magię
Którą miałeś...
A nie miałam ja...
Zrozumiem
Komentarze (3)
Jak zawsze 5. Czekam.na.kolejny wiersz perełkę.
Oczywiście piątka :) Wiersz wprowadza w dziwny nastrój :)
Nostalgiczny wiersz - tak po dłuższym namyśle bym o określiła, choć majaczy w nim wiele uczuć. Przedstawiłaś tutaj dwa charaktery, dwóch twórców, którzy definiowani jednakowo, jednak różnili się diametralnie. Aż mi się szkoda zrobiło podmiotu. Zostawiam 5 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania