Przyjaciele

w małej stabilizacji

zatracili sens miłowania

znienawidzili ogniki

w jej źrenicach

szczęścia migotanie

 

słowa raniły stalowymi

piórami buzdyganu

z ust tryskała lawa

kara za łunę czułości

prosto z serca

 

na kamieniu wyryli

bohomazem dewizę

"ona dlań kaprysem

on rycerzem co nie

walczy z wiatrakami"

 

Bożena Joanna

Wrzesień 2020

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • pasja 2 miesiące temu
    Przyjaźnie zawierane na wieki poparte wyrytym cyrografem są trochę na wyrost. Przyjaźń rośnie w ciszy i bez namacalnych znaków. Jest bez zobowiązań. Nie może być kaprysem chwili.

    Ładny obrazek który z czasem rozpływa się z wiatrem. Pozdrawiam
  • Bożena Joanna 2 miesiące temu
    Czasami przyjaciele przestają być przyjaciółmi i to jest smutne. Dziękuję, że wpadłaś i za komentarz.
    Serdecznie pozdrawiam!
  • Piotrek P. 1988 2 miesiące temu
    Niezwykły tekst, przenoszący do innej lepszej rzeczywistości, do świata sztuki, kultury, innych czasoprzestrzeni i pięknych wspomnień z dawnych lat. 5, pozdrawiam :-)
  • Bożena Joanna 2 miesiące temu
    Dziękuję, że do mnie wpadasz. Wzruszają mnie Twoje komentarze. Serdecznie pozdrawiam!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania