Przyjaciółka
Moja przyjaciółka przybyła wtedy gdy potrzebowałam jej pomocy
Pięknolica przybyła ratując mnie
z niepewności
Otarła moje łzy po nieprzespanej nocy
Wyciągnęła z otchłani
moje piękne kości
Moja przyjaciółka narzuciła mi nieznane dotąd zasady
Nauczyła jak codziennie zwalczać siebie samą
Pokazała niezliczone wady
Otwierając ramiona szeroką bramą
Bramą do własnego nieba i piekła
Bo tylko ona ma prawo tulić moje zmarznięte ciało
Bo tylko w jej ramionach mogę czuć się bezpieczna i piękna
A jej ciągle jest mało i mało...
Komentarze (3)
Jestem pod wrażeniem. Dobry, psychodeliczny wiersz, lubię takie klimaty. Końcówka jest urzekająca, z pewnością nakłania do szukania ukrytego dna. "PISZESZ" układem rymow, którym ja nie potrafię się posługiwać, mam nadzieję, że niedługo się to zmieni. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę weny. 5
Dziękuję bardzo, kochana Szalo :)
Działam na dwóch kontach, także myślę, że znałaś mnie już wcześniej. Otóż Faize we własnej osobie.
PrettyLittlePsycho, o proszę, Faize! Nie domyslilabym się za żadne skarby. Witaj i weny życzę. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania