Przyjrzeć się gwiazdom
Gdy stoki pęcznieją od posoki.
Walczących o to by wąską ścieżką wejść na górę i spojrzeć w oblicze gwiazd.
Wolę zajrzeć do studni, biegnącej kilkanaście metrów w dół, by z jej miłej toni, czarnej i połyskującej niczym bursztyn, usłyszeć szept mówiący mi więcej niż bym był w stanie zobaczyć na własne oczy. Bo niskie i niepozorne, jest w stanie odzwierciedlić to co wysokie i piękne.
Komentarze (8)
Kim czym?
I śladu nie ma po błędzie. Działasz jak Don Pedro. :)
Witaj:)
Ładnie opisane, ale...
Albo przyjrzeć się gwiazdom, albo gwieździe.
i /niepozorne/
Z interpunkcyją też warto powalczyć, a nuż się w końcu odniesie zwycięstwo, byle nie pyrrusowe.
Miluśkiego, hej:)
Dziękuję, poprawione :)
Vincent Vega↔Ty piszesz, bardzo ''zamyślone teksty"
To jeno sugestia ma:
...metrów w dół, by z jej miłej toni, czarnej i połyskującej...
'' ...Bo niskie i niepozorne, jest w stanie odzwierciedlić to, co wysokie i piękne''→otóż to!
Pozdrawiam:)↔5
Dziękuję bardzo za wizytę. Prosiłbym o rozwinięcie "zamyślone teksty" bo nie wiem czy dobrze zrozumiałem. Pozdrawiam serdecznie:)
Vincent Vega↔Zamyślone teksy↔Nie zawsze zgodne z zamysłem Autora, lew dające do myślenia.
A to już Coś:)
Dziękuję, ta specyfika może wynikać z tego, że mym zdaniem "sztuka"(choć to za duże słowo, jeśli chodzi o moje teksty) powinna być lustrem, w którym każdy może się przejrzeć i zobaczyć co mu w duszy gra. Pięćdziesiąt procent tekst, drugie parędziesiąt w odbiorcy. Staram się to szlifować.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania