Przymierzanie barw
Przymierzam im wszystkim kolory —
żółty, czerwony, niebieski,
przyglądam się ich kształtom, dotykam brzegów.
Było łatwiej, gdy były nagie,
mieszały się, lepko i bezwstydnie,
nuta zapachu, gesty — pierwotne, ordynarne,
bez zasad, bez granic.
Teraz część udaje czystość,
wypisały sobie wartość kolorem,
a ja wciąż uczę się ich różnic, próbuję poczuć.
Dla Ciebie to takie proste:
z wyrzutem mówisz: „wyrzuć śmieci”.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania