Przymulone
Jak jesteś zmęczony, to nie potrzebujesz wiele. Iść na chińczyka, zrobić zakupy, prysznic i do wyra. Leżeć bezmyślnie, przepalić niewidoczne myśli, rozciągnąć się wygodnie. Jestem poza tym wszystkim, co trzęsie mnie od środka i nie umiem teraz powiedzieć, że pisuję wiersze. Bo czym jest poezja, gdy jestem człowiekiem z człowieka, z robotniczej klasy, patologii i schyłku czasów. Gdy niczego nie słucham, na nic nie patrzę, niczego nie chce. Wtedy albo rodzi się poezja, albo dopiero umiera.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania