Przymulone
Jak jesteś zmęczony, to nie potrzebujesz wiele. Iść na chińczyka, zrobić zakupy, prysznic i do wyra. Leżeć bezmyślnie, przepalić niewidoczne myśli, rozciągnąć się wygodnie. Jestem poza tym wszystkim, co trzęsie mnie od środka i nie umiem teraz powiedzieć, że pisuję wiersze. Bo czym jest poezja, gdy jestem człowiekiem z człowieka, z robotniczej klasy, patologii i schyłku czasów. Gdy niczego nie słucham, na nic nie patrzę, niczego nie chcę. Wtedy albo rodzi się poezja, albo dopiero umiera.
Komentarze (4)
Trochę kłuje, ale to dobrze.
Podoba mi się, szczególnie zakończenie,
ale tam w "niczego nie chcę" zabrakło ogonka w "ę".
Roma, a, bo mi pyłu do oczu nawiało jak regipsy wycinałem, dziękować, za bystre oko również
Proletariacki Książę ;)
Ja to nawet Książulo nie jestem, chociaż kebsa lubię
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania