Przynieś patyk
Nigdy nie grasz jak chcesz
I obwiniasz o to
Tylko mnie
Że zbyt krótką masz smycz
Że obrożę ciasną
Że księżyc razi cię w oczy
A jestem nim ja
Obcinam ci skrzydła
Nożyczkami do paznokci
Nierówno niedbale
Zostań
Przynieś patyk
Źle.
Spróbujmy jeszcze raz
Nie uciekaj od gałęzi
To tylko ręce drzew
Tak jak mymi dłońmi
Są słowa i czyny
Biegnij.
Komentarze (8)
Po przeczytaniu tytułu, pierwsza myśl - pies. Niestety, ten tekst nie ma wiele z psem wspólnego. Jest przepiękną metaforą.
Bynajmniej dla mnie, bo jak wiadomo, jak już dyskutowąłyśmy na ten temat, co autor miał na myśli, wie tylko on. Dla mnie "psem" jest partner, który zawsze będzie miał pretensje, którego zawsze będziemy ograniczać, jakbyśmy dobrze nie chcieli. :)
Piękny przekaz izostawiam 5, bo zasłużyłaś. :)
Nie będę zbijać Cię z tropu, bo to już nie moja rola, ale trochę się zgadza.
Dziękuję bardzo.
Wiersz w moim klimacie. Nie chce mi się pisać mojej interpretacji, ale za to ode mnie 5
Dzięki :V
dzięki za inspirację http://www.digart.pl/zoom/7956872/Polski_ninja.html
dzięki za inspirację http://www.digart.pl/zoom/7956872/Polski_ninja.html
kurde
to 3p xddddddd
xDDD
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania