Przypadek
Przypadki chodzą parami.
Tak więc Ty i Ja musimy chodzić tymi samymi ścieszkami.
Bo co dzień w tym samym miejscu uśmiech sobie wysyłamy.
Niby przypadkiem w tym czarnobiałym kine się spotykamy.
I siedzimy wpatrzeni w siebie a świat wokół nas ginie.
A historia zaczęła się właśnie w tym kinie w Lublinie.
Kiedy to ja opłakiwałam miłość minionego lata.
Ty tak przypadkiem dałeś początek mojego nowego świata.
I tak już chyba na zawsze w skutek zbiegów okoliczności.
Pójdziemy przez świat razem do wieczności.
Komentarze (7)
Ooo, jaki duży krok w przód zrobiłaś! Fajnie, że zatosowałaś rymy. Piękna historia. 5 :D
Cieszę się że się wiersz podoba.
Super wiersz zgadzam się z lottą zrobiłaś duży krok na przód 5 !!!
Przez skromność nie zaprzeczę. ( żartuję raz na ruski rok coś mi wyjdzie i się chwalę )
Ja też się zgadzam :D Bardzo fajny wiersz, świetne rymy ;)
Dzięki wielkie
Świetny wiersz 5 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania