PRZYPADKI RACJONALNEGO UMYSŁU
Dni tak płyną cicho, półsennie
Stoję w oknie na ósmym piętrze
Od krawędzi ram już tyko krok
w mrok -
Płynie w dole asfaltowy Styks
Rząd żałobnych topól stłumi krzyk
Heretykom nie zapłonie znicz
na to nie licz -
Twą religią była ewolucja
Nic ci nie da przedśmiertna ablucja
Meta-fizyką teoria strun
prapoczątkiem zaś wielkie bum!
Jeszcze fascynacji poświata
Lśniła w Wielkim Równaniu Fermata
Zapładniały umysł bozony, grawitony
lecz flirt skończony -
Dzisiaj próżny nowych inspiracji
Zmierzasz ku krańcowej konstatacji
Że jest tak jak z kotem Schrödingera
cha cha żyć, nie umierać!
Komentarze (5)
Ten kot Shroedingera jest taki oklepany... A ciekawi mnie co wiesz o tym kocie?😁
Z tego co wiem miała to być według Schrödingera drwina z kopenhaskiej interpretacji mechaniki kwantowej. Nie będę wchodził w jej meritum bo nie jestem umysłem ścisłym ale czytałem sporo R. Dawkinsa, który przytoczył sprawę kotka w swoim "Bogu urojonym", a ja po prostu wykorzystałem ten zgrabny, acz zapewne oklepany paradoks;)
Widzę, że panowie z klanu ścisłych umysłów. Chyba po Politechnikach.
W myśleniu niech Entropia będzie z wami. ;-))
Ale nie, żaden tam ścisły. Tylko właśnie o to chodzi, że każdy sobie tym kotem pogrywa i właśnie nie trzeba nic wiedzieć żeby se kota urzyć jako przykład na coś. Oklepus taki.
Fakt. Lepiej nie urzywać słów, których użycie wywołuje uśmiech politowania. ;-))
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania