Przysnęło się
spadł deszcz
z gałęzi
biedaczysko
pół nocy siedział
wlepiając krople w moje okno
grzmotnął porządnie o trawnik
wstał
piorunem wziął się w garść i
jakby wyparował
spadł deszcz
z gałęzi
biedaczysko
pół nocy siedział
wlepiając krople w moje okno
grzmotnął porządnie o trawnik
wstał
piorunem wziął się w garść i
jakby wyparował
Komentarze (11)
Piorunem Ci dałem przyśniątkę.
Lovely.
Pięć mililitrów uznania :)
Dziękuję
Ps. czy można się upić deszczówką?
To zależy z kim się pije😀😃😄
Napewno można nią zalać robaka.
:D
A zatem: do dna! :D
Właśnie czytam rozwinięcie Gombrowicza
Na profilu obok Józio u Młodziaków i Hurleckich ciąg dalszy nastąpił.
A ja wiem ,że nic nie wiem.
Polaroid pijmy póki pada.
Chowam się pod Twój parasol,jamnika zniosę.
Do piwnicy
Jamnik się przeciągnął i przeturlał na drugi boczek. Miękko w tej piwnicy (albo na tym tłuściutkim boczku ;)
Tylko we dwoje pod parasolem z dwoma szklaneczkami czystej (deszczówki)
W odpowiedzi na Twoje P.S. można się upić deszczówką a wiersze mogą pisać się same.
...i z kłosem w ustach dla użyźnienia myśli :) może wyrośnie z nich coś radosnego? dumania przepojone deszczówką...
Za kłosem serca swego idę.
Jakem Marabut
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania