przystanek na żądanie
ruiny zamku
niestrawione przez zieleń
ledwo przetarta droga
w oblepie mirabelek
wypasane pszczołami nieużytki
czas nie oszczędza
tylko ja zbiegam się
pod twoimi sukienkami
w tej taruje się słońce
ruiny zamku
niestrawione przez zieleń
ledwo przetarta droga
w oblepie mirabelek
wypasane pszczołami nieużytki
czas nie oszczędza
tylko ja zbiegam się
pod twoimi sukienkami
w tej taruje się słońce
Komentarze (6)
i sukienka
ładnie pisze
Grain panienka
stanie mi czy nie stanie?
czy mnie tam gdzie pragnę
kierowca wypuści?
no! jak stanie to na pewno
się na końcu ......
chyba że mi powie
paniusiu, nie staje
i bez satysfakcji
na nastepnej stacji
oddam się
niestety sama
masturbacji
marny widok
co wymyśle
jak ściek w Wiśle
niech ciebie cholera
przez twe wyuzdanie
rumieńcem spłonęła
panienka co tylko
wysiąść z busa chciała
a tu takie rzeczy!
wstydź się! ty zakała
zakała portalu
gdzie poetów kupa
a tobie we głowie
tylko goła dupa
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania