przyszłaś...
z burzą liliowych loków ze śpiewem ptaków
słoneczne refleksy tają śnieg na wydeptanych drogach ludzkich
w zenicie przeganiają obłoki
wiatr potrząsa gałęziami drzew jak sakiewką ze złotem
jeszcze wczoraj nagie a dziś już w kwiatach całe
trawa naturalnie i niepostrzeżenie wybujała
a wody wiernie odbijają niebieskie gonitwy
niebo jest najblisze ziemi
mistrzostwo...
*https://www.youtube.com/watch?v=bRb1FAwjuoM
Komentarze (16)
podlizywać? komu? :)
daj spokój
to mój stary aforyzm, pewnie sprzed kilkunastu lat, tak mi jakoś przypasował :)
nie czytaj komentarzy, oceniaj wiersz
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania