przywiędła

szarość

biedą karmiona

spopielała twarze

 

okrywała resztką

 

pajęczyną półprawd

bladym uśmiechem co

pytany o szczęście

zawsze mówi że mu wystarcza

wdzięczny za okruchy

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Absens godzinę temu

    Smutne, ładne
    Wywalił bym "co" i zaczął z dużej kolejny wers.
    Dla mnie 5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania