przywiędła
szarość
biedą karmiona
spopielała twarze
okrywała resztką
pajęczyną półprawd
bladym uśmiechem co
pytany o szczęście
zawsze mówi że mu wystarcza
wdzięczny za okruchy
szarość
biedą karmiona
spopielała twarze
okrywała resztką
pajęczyną półprawd
bladym uśmiechem co
pytany o szczęście
zawsze mówi że mu wystarcza
wdzięczny za okruchy
Komentarze (1)
Smutne, ładne
Wywalił bym "co" i zaczął z dużej kolejny wers.
Dla mnie 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania