Przyziemne
Odwieczny żar, ale gdzie — we mnie?
Odwieczne pragnienie bycia,
ale gdzie — tutaj?
Odwieczne?
Wolę przyziemne.
Nie spłonę od tego słowa jak Ikar.
Bardziej jak ten malarz
uchwycę jego lot.
Przyziemne pragnienie wystarczy mi.
Spokojny głód, który czuję,
lepiej mi gdy go zaspokoję.
Sam postawię swoje ciało —
ma silną wolę.
Oczy widzą promienie —
jak dojrzałe owoce, wystarczy mi to.
A dłoń przechyli gorącą kawę.
A ciebie pocałuję w usta na dobranoc —
cmok.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania