Przyziemne

Odwieczny żar, ale gdzie — we mnie?

Odwieczne pragnienie bycia,

ale gdzie — tutaj?

Odwieczne?

Wolę przyziemne.

Nie spłonę od tego słowa jak Ikar.

Bardziej jak ten malarz

uchwycę jego lot.

Przyziemne pragnienie wystarczy mi.

Spokojny głód, który czuję,

lepiej mi gdy go zaspokoję.

Sam postawię swoje ciało —

ma silną wolę.

Oczy widzą promienie —

jak dojrzałe owoce, wystarczy mi to.

A dłoń przechyli gorącą kawę.

A ciebie pocałuję w usta na dobranoc —

cmok.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Sokrates godzinę temu
    Miało być 4. Dobranoc
  • RGorecki godzinę temu
    lepszy taki komentarz niż żaden. Dobranoc.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania