Przyznanie
[Nie miała racji – i musiała to wypuścić na głos.]
Ona: na pewno.
Ty: sprawdź.
Kubek stygnie na blacie.
Łyżeczka cyka o rant.
Ekran świeci.
Dowód nie mruga.
Przesuwa po ekranie o milimetr.
Wczoraj zostaje.
Dobra.
Twarde. Bez pudru.
To ja.
Przepraszam.
Tu pęka jej głos – nie szkło, tylko chwyt.
Ona milknie – ekran gaśnie.
Ty nie liczysz.
Zbierasz ciszę.
W kuchni spada powietrze.
Para z kubka przestaje udawać.
Komentarze (47)
Wybrzmiewa jak rozpisana krótka scena dramatyczna.
Powinna była sprawdzić wcześniej...
Dzięki. Takie czytanie daje kopa, żeby pisać dalej.
Ciężkie obraz...
6 grudnia w Mikołaja miałam Kolędę
30.12 o 15.00.urodzil się Mikołaj :-))))
To mój pomysł na aktualne przemyślenia...może na wierszyk.
Słucham sobie wykładu.To co ktoś próbuje mi wmówić kompletnie mnie nie znając a tylko jej się wydaje że posłuży się moim komentarzem to i tak nic nie zyska bo ci którzy znają mnie naprawdę to wiedzą że to o czym mówi nie ma nic wspólnego z prawdą.To że podstępnie pije do mnie ( odnosząc się do mojego komentarza ) świadczy o wciągnięciu w bagno hejterskie wobec mnie ...szajka się powiększa jak widzę.Bóg zna mnie i ci którzy wierzą w Niego prawdziwie,też mnie znają i złego słowa powiedzieć nie pozwolą:-)
Dla mnie liczy się zdanie Boga o mnie a nie zdanie hejterow.
,,Wszystko mogę w tym Który mnie umacnia"! :-)
Z mną nie wygra ta banda hejterska i mafijna...choćby co robili.
Co kto narobił za to każdy odpowie i tyle.
Codziennie Boga o to proszę żeby obnażał fałsz osób podłych i on to robi.:-)
Depresja ? a cóż to za bzdury!
Jak ktoś wierzy w Boga prawdziwie to nie ma żadnej depresji tylko nieustająca Nadzieję! i ponadprzeciętną siłę i wytrzymałość bo daną z góry.
Tacy jak oni tego nie zrozumieją nigdy.
,,Ciało mogą zabić ale Duszy mi nie zabiorą"!:-)))
To jest podłe zmuszać kogoś do przyznania się do czegoś czego się nie zrobiło.Czy ona myślałam że w ten sposób odetnie mi drogę do realizacji marzeń? Grubo się myli bo Bóg na gdy jej na to nie pozwoli!
To tak jeszcze w związku z tytułem.
Cały czas pokazywała jak zazdrości mi wszystkiego, głównie nie podobało jej się że studiuję.Zawisc ludzka jest ohydna i niezrozumiała dla mnie.
Ja nie ufam nikomu zwłaszcza tym osobom które trzymają wspólny front z moim wrogiem...lub za plecami zachowują się jak wróg.
Proszę Boga żeby Prawda wychodziła i On to robi ,Prawda wychodzi .On ujawnia te osoby poprzez to co one same mówią .Ja w zasadzie nie muszę nic robić .Kolejny raz Bóg mnie wysłuchał.
,,Na jaw wychodzą zamysły serc wielu "
Kolega zapytał czy dała też ministrantom.
Odpowiedziała, że tak, że zawsze daje.
Na to on, czy dała obydwóm?
Ona, tak no jakby mogło być inaczej, zawsze daje dwóm.
Oczywiście chodziło o skarbonkę.
..
Tak łatwo sie zatracic a tak.pozniej trudno zdobyć
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania