Przyzwyczajenie
Stawiasz mnie w złym świetle,
robisz problem z niczego.
Upokarzasz przy innych,
porównujesz do każdego.
Zabierasz mi wartość,
której nabrałam przy Tobie.
Skradłeś me serce,
trudno mi odejść, nie mogę.
Przyzwyczajenie najgorsze,
nie widzę życia bez Ciebie.
Po tylu złych chwilach,
nadal trwam przy Tobie.
Wiem co mówią inni,
taka miłość bez sensu.
Jeśli jedno się stara,
drugie też powinno.
Szkoda mi tych lat,
które spędziłam z Tobą.
Ty równujesz wszystko,
mnie razem z ziemią.
Nie umiem radzić sobie,
zwłaszcza z uczuciami.
Chcę kochać,
Ty chcesz być kochanym.
Czas już nie pokaże,
nie zmieni nic na lepsze.
Najlepiej odpuścić,
zająć się własnym szczęściem.
Komentarze (5)
"Zabierasz mi wartość,
którą nabrałam przy Tobie." - nie wiem czy nie lepiej: "której"
Bardzo ładna końcówka, jednak tekst napisany dość wprost.
Nie wiem również czy zasadne jest użycie wielkich liter przy zwrotach.
Nie umiem ocenić.
Pozdro
Dzięki, poprawione : )
Masz tu wszystko do napisania wiersza, ale w tym stanie jest to raczej takie mini opowiadanko zapisane wierszem.
Ale próbuj, pisz jak czujesz...
Treść na plus. Co do formy nie wypowiem sie.
Tina12, nie wypowiesz się co do formy, czemu? Coś nie tak? Proszę o wszystkie uwagi. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania