psalm do kawy

Kawo moja

delikatnie mielona

starannie parzona

coś parę w eter wypuszczasz

co się stało że szkodzisz?

osłabiasz

zamiast dać siłe

Kawo moja

pakowana dokładnie

w posrebrzane pudełka

złotą wstążką ozdabiane

co się wydarzyło?

że wewnątrz coś się zważyło

kipiało

mnie osłabiło

odbierając siłę

Kawo moja

nabierana łyżeczką

ze specjalnej kolekcji

czy kiedyś znów

mnie ogrzejesz od środka

nie dając powodów do niemocy

zbierzesz w jedno

wszystkie porozrzucane zmysły

jak ten zamek ze szkła

co runął bez echa

trącony rynsztokiem łez

Klaudia Gasztold

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Absens godzinę temu

    Nie wiem, może MDMA?

    Masz literówkę w 4 i 7 wersie
    rozważyłbym też interpunkcję.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania