psalm do kawy
Kawo moja
delikatnie mielona
starannie parzona
coś parę w eter wypuszczasz
co się stało że szkodzisz?
osłabiasz
zamiast dać siłe
Kawo moja
pakowana dokładnie
w posrebrzane pudełka
złotą wstążką ozdabiane
co się wydarzyło?
że wewnątrz coś się zważyło
kipiało
mnie osłabiło
odbierając siłę
Kawo moja
nabierana łyżeczką
ze specjalnej kolekcji
czy kiedyś znów
mnie ogrzejesz od środka
nie dając powodów do niemocy
zbierzesz w jedno
wszystkie porozrzucane zmysły
jak ten zamek ze szkła
co runął bez echa
trącony rynsztokiem łez
Klaudia Gasztold
Komentarze (1)
Nie wiem, może MDMA?
Masz literówkę w 4 i 7 wersie
rozważyłbym też interpunkcję.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania