,,Psalm Ostatniego Lotu”
On leciał nie po to, by dotrzeć,
lecz by nie zostać w miejscu bez Boga,
Wiara była skrzydłem,
które nie uniosło całej prawdy.
Nie miał celu. Miał pytania,
które parzyły jak ogień w świętym księgozbiorze.
Między ziemią a niebem nie było lądowiska,
tylko bezczas, w którym krzyczy się do siebie.
Z wysokości widział wszystko,
co miało być doskonałe,
A jednak nie było,
i to go złamało bardziej niż upadek.
Bo nie każda rana jest widoczna,
i nie każda walka ma świadków.
Czasem lot jest ostatnim krzykiem,
którego nikt nie chce usłyszeć.
Komentarze (2)
Stałem się fanem twoich wierszy głębokich w treści i z trafną puentą. Gdzie mógłbym nabyć tomik twoich wierszy? Chętnie bym nabył najchętniej z dedykacją.
Przyjmijmy, że nie wiem, kto jest przedmiotem obrony w tym wierszu. Do czego mam się odnieść. Do domysłów? Mam polemizować z własnymi domysłami? Jaki by to miało sens. Dostrzegam oczekiwanie na rozmowę o "nieszczęsnym", "skrzywdzonym". Współczuć? Dlaczego? Pozostaje obojętność lub podejrzenie, że Autor chce Czytelnika w coś wrobić.. Ja przyjmuję tę drugą wersję.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania