pseudoerotyk
Noc powoli rozbiera nasz wspólny szept. Umysły w negliżu, serca bijące ten sam rytm i rozkraczone myśli, lśniące od potu, wśród melodii dwojga splecionych ze sobą ciał. Warkocz uniesień drażni rozgrzaną skórę pojedynczymi kosmykami, sprawia, że drżę, a moje dłonie z twoimi tworzą jedność, nie są już moje i twoje, tylko nasze. Jednakowo otwieramy usta, chcąc coś powiedzieć, jednakowo twarzami stykamy się, gdy odczytujesz niewypowiedziane słowa z moich stęsknionych warg. Jednakowo opadamy na chłodną, zmiętą pościel, przymykając powiekami wspomnienia i chwile skrzętnie schowane na dnie osobistych albumów.
Jednakowo życzymy księżycowi dobrej nocy, choć ten za każdym razem uparcie milczy.
Komentarze (3)
Bardzo ładny opis, szkoda, że taki krótki. Czuć emocje podmiotu lirycznego, (ha, kocham taką wolność interpretacji na temat płci) pasję, zmysłowość i uczucie. Zostawiam pięć i liczę, że może kiedyś to rozbudujesz.
Miło mi, dziękuję bardzo.
Ja już któryś raz to czytam, takie
ścisłe, pięknie napisane, zazdroszczę, ja w tym kierunku nie umiem.
Kontent.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania