Psiapsiółka

Gdy tak patrzę na twe włosy

rozczochrane wiatrem,

każesz sweter mi założyć,

nie przeziębić natchnień.

 

jesteś taka zamyślona,

zwiewnie delikatna,

lubisz obraz namalować,

rynnę liśćmi zatkać.

 

boso biegać po zapłociach,

słuchać co ci szepta ziemia,

leżeć w trawie tak bez koca,

zieleń w brąz zamieniać.

 

przyszłaś znowu, bella donna,

szeleszcząc jak papier,

bym zaliczyć z tobą mogła

romantyczny spacer.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Barmaria 5 godz. temu

    Ładny obraz jesieni

  • piliery godzinę temu

    A jednak. Zanim coś opublikujesz jakoś to sprawdź, przeczytaj na głos. Logika tego tekstu to jego słaba strona. • Pierwsze dwa wersy budują obraz, w którym to adresatka (Bella Donna / Jesień) stoi na wietrze, ma rozczochrane włosy i – logicznie myśląc – to jej powinno być zimno. Tymczasem w trzecim wersie następuje nielogiczny zwrot akcji: to ona (ta z rozczochranymi włosami) każe założyć sweter autorce. Co więcej, w trzeciej strofie dowiadujemy się, że ta sama adresatka sama „boso biega po zapłociach”. Dlaczego bosa i rozczochrana osoba troszczy się o sweter kogoś innego?
    2. Sprzeczność czasowa – przyszła, czy już była? (Strofy 1-3 a Strofa 4)
    • Tekst: Strofy 1, 2 i 3 są napisane w czasie teraźniejszym (patrzę, każesz, jesteś, lubisz, biegać, słuchać). Autorka opisuje sytuację, która dzieje się „tu i teraz” – widzi jej włosy, obserwuje, jak tamta maluje obrazy czy biega boso.
    • Błąd logiczny: Nagle w 4. strofie pojawia się zdanie: „przyszłaś znowu, bella donna” (czas przeszły). Skoro dopiero teraz „przyszła”, to na czyje włosy autorka patrzyła w pierwszej strofie? I czyje bose bieganie opisywała wcześniej? Z punktu widzenia logiki wydarzeń, strofa czwarta powinna być na samym początku wiersza, jako zawiązanie akcji.
    3. Niekonsekwencja w pragnieniach (Strofa 1 a Strofa 3)
    • Tekst: W pierwszej strofie mowa jest o trosce przed przeziębieniem i potrzebie ochrony („każesz sweter mi założyć, / nie przeziębić natchnień”).
    • Błąd logiczny: W trzeciej strofie ta sama atmosfera bezpieczeństwa zostaje przełamana przez wizję: „leżeć w trawie tak bez koca”. Jeśli celem jest „nieprzeziębienie natchnień” i zakładanie swetra, to leżenie jesienią bezpośrednio na zimnej ziemi bez koca jest całkowitym zaprzeczeniem tej ostrożności.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania