Pokaż listęUkryj listę

pstyl /66/ - truskawkowa parodia - Pasja O! 🍓😂

🍓w tematach: truskawki z... śmiechem zabić tę nudę😂

 

w truskawkowym ogrodzie przed wzrokiem ukryci

siedzieliśmy na trawie przy krzaczkach truskawek

zrywaliśmy owoce wsłuchani w śpiew czajek

czy sobą czy ich miąższem byliśmy upici

 

obok świerszcz cykadami muskał nasze ciała

liście starej renklody w słońcu szeleściły

na pajęczej huśtawce zasnął pająk siwy

z rabarbarowych różów wyszła larwa biała

 

duszno było od słodkiej truskawkowej woni

gdy sok czerwony spływał aż po piersi twoje

z całej duszy pragnąłem aby dłonie moje

dotknęły miejsc przy których odpływałem w toni

 

i truskawki złączyły nasze podniecenie

najpierwsze najbielejsze bo w całym wszechświecie

tak miłosnych uniesień nigdzie nie znajdziecie

by wciąż od świtu po noc powtarzać zadziwienie

 

i nie wiemy co się stało w tamtym ogrodzie

gdy drżącymi ustami dotykałaś skroni

rozebrani ze wstydu wciąż i wciąż na głodzie

szukaliśmy i szeptów i dotyków dłoni

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (33)

  • Porwanie malin Leśmiana fiu, fiu O!

  • Ale się ktoś napracował, brawo! ¬‿¬

  • Aż jedynkę dostał od wielbiciela lub wielbicielki 😂 Trzynastozgłoskowiec sparodiować i w takiej formie O!

  • Stylowy

    To pewnie opowijska strzyga, huk jej w ucho i kij w plecy dla hecy ¬‿¬

    Oj, muszę na zakupy jechać, trzeba spiżarnię zapełnić.

  • spillo (szpilka II) i lodówkę O! Szkoda kija 😂

  • Stylowy

    I słów też szkoda, gdy ktoś ułomek. Tymczasem, trzeba mi odpalić spalinowy wehikuł, niebawem wszyscy będziemy rowerkami zapitalać, tylko wierchuszka porschakami ¬‿¬

  • spillo (szpilka II) na cmentarze O!

  • Grafomanka 25.05.2024

    "Na złodzieju czapka gore"

    Nie ma to jak wpaść we własne sidła... fajny widok.

  • Znam inne "uderz w stół"

  • Grafomanka 25.05.2024

    Może kiedyś wstawię jakąś ocenę, ale chyba nie, bo goowno mnie to obchodzi...

  • Nie widzę ciebie, bo jesteś cieniem O!

  • Grafomanka 25.05.2024

    Niepowtarzalny Styl z Opowi, a ty cieniasem, ale do ciebie to nawet pasuje... jak stare dewoty snują. Jprdl

  • Grafomanka
    Wciąż ból, ból, ból cię trapi i nie odpowiadaj bo się tylko ośmieszasz O!

  • Grafomanka 25.05.2024

    Ból to wy macie, dewoty.
    😁

  • Grafomanka 25.05.2024

    I nie podskakuj, cieniasie, bo jedynkę wstawię 🤣

  • jarrosław 25.05.2024

    Grafomanka starość jest dla wybranych, ty jej nie doczekasz. Chyba u ciebie to rodzinne zjawisko?

  • Grafomanka 25.05.2024

    Najważniejsze, że głupich nie było...

  • jarrosław 25.05.2024

    Grafomanka to skąd u ciebie ten gen?

  • Grafomanka 25.05.2024

    ... jak u ciebie, co dzisiaj, jak w lustrze się odbija...
    Błyszcz jarro!🤣🤣🤣

  • słone paluszki 25.05.2024

    Stary debil już od rana szaleje zamiast przeglądać katalog z urnami.

  • jarrosław 25.05.2024

    Stary debil się nie zmieści do urny🤣

  • Grafomanka 25.05.2024

    Jeszcze słonica wypuszczona z psychiatryka musi się wyrazić... Towarzystwo jak się patrzy🤣🤣🤣

  • jarrosław 25.05.2024

    Grafomanka spuść śmierdzące powietrze maleńka

  • Grafomanka 25.05.2024

    I jarrosław szansę na okazanie kretynizmu znalazł...👏👏👏👏

  • jarrosław 25.05.2024

    houk

  • AriaSan 25.05.2024

    Słone paluszki? 😂

  • Być może to słone O!

  • Dekaos Dondi 26.05.2024

    🍓Bardzo klimatyczne, barwnie namalowane obrazy słowem trzynastozgłoskowym:)
    Można "widzieć, co czytane"↔Stawiam na Adelę🍓

  • Malowane słowem obrazy O! przez Adelę O!

  • Pasja 28.05.2024

    Dobrze uchwycony klimat truskawkowej miłości. Dekaos lubi sie trudzić.

  • Oj, lubi sobie powojować piórem O!

  • KAMUFLAŻ Pasjowy O!

  • Pasja 30.05.2024

    Inspiracja Leśmianem też sie oplaciła.
    W ma­li­no­wym chru­śnia­ku, przed cie­ka­wych wzro­kiem
    Za­po­dzia­ni po gło­wy, przez dłu­gie go­dzi­ny
    Zry­wa­li­śmy przy­by­łe tej nocy ma­li­ny.
    Pal­ce mia­łaś na oślep skrwa­wio­ne ich so­kiem.

    Bąk zło­śnik hu­czał ba­sem, jak­by stra­szył kwia­ty,
    Rdza­we guzy na słoń­cu wy­grze­wał liść cho­ry,
    Złach­ma­nia­łych pa­ję­czyn skrzy­ły się wi­sio­ry
    I szedł ty­łem na grzbie­cie ja­kiś żuk ko­sma­ty.

    Dusz­no było od ma­lin, któ­reś, szap­cząc, rwa­ła,
    A szept nasz tyl­ko wów­czas na­ci­chał w ich woni,
    Gdym war­ga­mi wy­gar­niał z po­da­nej mi dło­ni
    Owo­ce, prze­po­jo­ne wo­nią twe­go cia­ła.

    I sta­ły się ma­li­ny na­rzę­dziem piesz­czo­ty
    Tej pierw­szej, tej zdzi­wio­nej, któ­ra w ca­łym nie­bie
    Nie zna in­nych upo­jeń, oprócz sa­mej sie­bie,
    I chce się wciąż po­wta­rzać dla wła­snej dzi­wo­ty.

    I nie wiem, jak się sta­ło, w któ­rym oka­mgnie­niu,
    Żeś do­tknę­ła mi war­gą spo­co­ne­go czo­ła,
    Po­rwa­łem two­je dło­nie - od­da­łaś w sku­pie­niu,
    A chru­sniak ma­li­no­wy trwał wciąż do­oko­ła.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania