Psujesz mi powietrze
Czujesz ten zapach? Co tak śmierdzi?
Sprzątam kurze i odkurzacz wyje
coś tu śmierdzi
się nie myje.
Czujesz ten odór? Co tak wali?
Podłogi, parapet i kwiaty podlane
coś jest nie tak
ścieki wylane.
Czujesz te powietrze? Co je tak otruło?
Czysto jest w pokoju, wiosna na dworze
mąż wrócił z pracy
uśmiechnąć się nie może.
Dom lśni czystością, wiosna wesoła,
ja tańczę w sukience przy tobie, dookoła,
włosy pieści ciepły, letni wiatr,
ty właśnie wróciłeś, zwiędły każdy kwiat,
wracasz codziennie do domu, po pracy,
psujesz mi powietrze, zabierz swoje szmaty.
Ty rogaty.
Jesteś rogaczem, nie dzięki kobiecie,
sam żeś je nasadził sobie przez głupotę.
sawIS FJ
Komentarze (2)
Mamy w domu dziadka, który kilka razy dziennie wychdzi przed klatke zapalić (72 lata), kiedy wraca, wszystko cuchnie nikotyną, on cały i jego ubranie też. Biegnę do łazienki po odświerzacz i dopiero wtedy można w miarę oddychać. Rogi już ma, bo sam jest rogatym diabłem, upartym do urzygu.
Troktuję ten wiersz dosłownie, chociaź smród niejedno ma imię i może być przenośnią całego wachlarza paskudztw ludzkirza
5 mrówcza ♥
Ciekawe czy dziadek w domu też pali :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania