Tara N'tula , taki mam styl wypowiedzi. Kamufluję miłę rzeczy. Kto mnie zna, wie o co mi biega. Jeśli mnei znasz - wiesz. Jeśli widzisz tylko sarkazm, to...
Zazdrość...
"Niby coś negatywnego, a działa tak pozytywnie." — teoretycznie, ale w realu... bywa na plus i na minus...
Dobrze, że widzisz raczej plusy ;)
No wpadłem, bo podobno nie wstawiasz już tu tekstów, ale nie czytałem twojego żadneg,o a to źle i dlatego tu jestem.
Tekst jest całkiem niezły. Niezbyt ciężki, mózg nie wybuchnie od nadmiaru rozkmin, ale też i szału nie ma. Ale wiem, że nie o to chodziło. Taki fajny zbiór przemyśleń, a że błędów nie ma dużo, to i 5 mogę postawić. Pozdro od Profesora Kapustki
Komentarze (14)
"Nie chce psychologów, psychiatrów i nie będę łykać żadnych leków. " - chcę
Całkiem energetyzujący tekst. Dzięki niemu przemogłem wstręt i się podrapałem za łopatką. Dzięki, czynisz me życie lepszym.
Canu, ja tu widzę tylko sarkazm.
Tara N'tula , taki mam styl wypowiedzi. Kamufluję miłę rzeczy. Kto mnie zna, wie o co mi biega. Jeśli mnei znasz - wiesz. Jeśli widzisz tylko sarkazm, to...
Canulas - to... znaczy, że tam jest.
Śmieszki śmieszkami ale fakt, nie znam Cię.
Więc bez "okołośmieszków" - energetyzujący tekst.
Zazdrość ma dwa oblicza: może być destrukcyjna i może być konstruktywna. W Twoim przypadku jest konstruktywna, więc się ciesz ;)
Nun, czy ja wiem. Momentami mnie to wkurwia.
Może to wynik niskiej samooceny? W takim razie olej to
Ej, a po czym poznajesz, że jesteś zazdrosna, a nie po prostu kogoś podziwiasz?
Bo ja też tak mam, prawie w związku z powyższym wszędzie. Mam pełno bzików, co chwilę robię coś nowego. Ale nie jestem zazdrosny.
Okropny, bo nie miewam autorytetów, pewnie dlatego. .
Tara N'tula chyba zbyt lakonicznie
Tu tysz podleciałam...
Zazdrość...
"Niby coś negatywnego, a działa tak pozytywnie." — teoretycznie, ale w realu... bywa na plus i na minus...
Dobrze, że widzisz raczej plusy ;)
Fajny kawał przemyśleń - lekkich, luźnych, nienachalnych.
Pozdrowionka :)
No wpadłem, bo podobno nie wstawiasz już tu tekstów, ale nie czytałem twojego żadneg,o a to źle i dlatego tu jestem.
Tekst jest całkiem niezły. Niezbyt ciężki, mózg nie wybuchnie od nadmiaru rozkmin, ale też i szału nie ma. Ale wiem, że nie o to chodziło. Taki fajny zbiór przemyśleń, a że błędów nie ma dużo, to i 5 mogę postawić. Pozdro od Profesora Kapustki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania