Pszczółka Maja i Gucio*
*(parafraza)
♫ ♫ ♫
I. Pszczółka Maja, sobie lata, o, o, o,
wciąż dziewicza jest jej karta,
lecz pan Gucio już główkuje:
– Jak zapylić ją? Spróbuję.
Refren:
Pszczółko Maju, nie bądź taka,
przecież czas ci na chłopaka.
Lato mija, na co czekasz,
nieuchronne wciąż odwlekasz.
II. Jak ją podejść? Jest niewinna,
jednak w locie bardzo zwinna.
Gdy ją z tyłu nawet zajdę,
mogę wyjść na niedorajdę.
Refren
III. Może spocznie na tym kwiatku,
w nim nektaru jest w dostatku.
Czujność uśpię, gdy na rzyci
siądzie, by nim się nasycić.
Refren
IV. Moja Maju, spójrz na kwiatek,
jaki ładny jest ten bratek.
Ja za tobą wyląduję,
każdy swoje skonsumuje.
Refren
V. Śliczna Maju, nie uciekaj,
czasu mało, nie odwlekaj!
Schowaj żądło! Nie umieraj
i z naturą się nie spieraj.
Refren
VI. Wróćże Maju, nie rób focha,
kiedy wreszcie mnie pokochasz?
Ręczę, że nie będzie bólu
i królować będziesz w ulu.
Refren końcowy:
– Mój ty Guciu, za wytrwałość
pójdę z tobą dziś na całość.
Jam kobietka, otwórz oczy,
chciałam trochę się podroczyć.
Jam kobietka, otwórz oczy,
chciałam trochę się… podroczyć.
♫ ♫ ♫
Komentarze (20)
W sumie a nawet w dumie przyjemny odbiór :)
...i tak ma być przy wolnej sobocie... a może i nadejście wiosny przyspieszy ;)
Zamiast odczytać na spokojnie to zaśpiewałam go w myślach 😂 pomysł zasługuje na 5 ! ( może przez sentyment 😜)
Chyba każdy z nas ma sentyment do Mai i Gucia... więc można śpiewać nawet na głos ;)
Zdzisław Przekrętny z Ciebie pisarz. 😉
Oj tam, lubię (oprócz prozy wspomnieniowej) trochę fraszkopopichcić ;)
Zdzisław B.🤣🤣🤣🤣🤣
A ja sobie zaśpiewałam na nutę z "Rzeczy pospolitej babskiej":
woła major na Agatkę
choć pokażę Ci armatkę
lecz Agatka już wolała
pistolecik generała
Tylko, że wiesz... ten wers:
"dzisiaj pójdziemy na całość."
Niby oddechy się zgadzają, ale są 'lekko niespójne', a to może spowodować niedochodzywienie w jednym czasie, a śpiewanie na dwa głosy - najlepiej, jak współgrywa ze sobą w jednym czasie... więc może tak:
dziś pójdziemy już na całość 🤣🤣🤣🤣🤣
I z przytupem... hop Zdziś dziś dana danaa ze mnie pszczółka roześmiana/jak zwykle zresztą - przy czytaniu takich Twoich tekstów.
Pozdrawiam z przytupem, albo z innym hołubcem.
Można i na "Rzeczpospolitą babską" ;) Ale to parafraza piosenki śpiewanej przez Wodeckiego (jak napisałem)...a zresztą - niech każdy śpiewa jak, chce, byle z uśmiechemn i z przytupem ;)
PS. Tak, zauważyłem wcześniej, że ten wers nie ma rytmiki przez przesunięcie średniówki. Przed chwilą poprawiłem a dopiero po tym przeczytałem Twój komentarz. Nasze poprawki - obie są dobre :)
Zdzisław B.
No nie pasowało mi na linię melodyczną z Pszczółki Mai🤣🤣🤣, więc poleciałam nutami piosenki z filmu, o którym wspomniałam😂
... do szuflady Dzięki za uważne czytanie - oboje zauważyliśmy moją niedoróbkę. W parze lepiej się pracuje, nawet gdy mimowolnie ;)
Świetne;)))
...a to fajnie :)
Oburzające! xd
...i to jeszcze jak oburzające! Nie dość, że sprośne,wbrew cnocie i moralnym obyczajom, to jeszcze propagujące nagrodę za lenistwo! Truteń Gucio nic nie robi, w przeciwieństwie do pracowitej Pszczółki Mai, to jeszcze dopuszczony jest do wielkiej przyjemności zapylania Królowej! No, jak tak można?! :)))
😆
paluszki z paczuszki...ale coś za coś. Raz zapylił i od razu pożegnał się ze światem pszczółek.m Takie to już krótkie życie trutnia... przynajmniej odszedł z biglem ;)
Zdzisław B.
A jakby tak było u ludzi?
😱
paluszki z paczuszki Wiesz. ile byście straciły?! Ciągle nowego faceta oswajać... ;)
Zdzisław B.
Oswajać? A po co oswajać? Facet to nie zwierzątko domowe.
Chociaż mogę się bardzo mylić...
😆
paluszki z paczuszki No dobra - od nowa obopólnie kanty wygładzać, co by się dotrzeć ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania