Ptaki
ona chciała darować mu błękit
kiedy zawsze wolał czarne chmury
nawet lody wybierał kawowe
grali w kolory od zawsze
kiedy wieczory przybierały postać sinych plam
a pod powiekami barwa ulewy
miała osuszyć niepewność
na pięć centymetrów od niej
strach budował wspólny dom
sypialnia przejmowała dreszczem
na przekór temu wiosna pachniała tak ładnie
tego roku
zobacz kochanie
jak pięknie i delikatnie ptaki
gładzą skrzydła
Komentarze (2)
z podciętymi skrzydłami.
Czas goi rany i pachnie nadzieją.
Pozdarwiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania